18.09.2018 12:18

Pół roku więzienia za wrzucenie całego „Deadpoola” na Facebooka

Tydzień po premierze kinowej „Deadpoola” film został umieszczony w całości na Facebooku, gdzie został obejrzany prawie 6,5 mln razy. FBI namierzyło internautę i postawiono mu zarzuty – dzięki współpracy i przyznaniu się do winy może liczyć na krótszą odsiadkę.

Deadpool
foto: kadr z wideo

„Deadpool” został udostępniony na koncie przedstawiającym się jako Tre-Von M. King zaledwie kilka dni po jego filmowej premierze. Wideo zostało obejrzane 6 386 456 razy, jak wynika z informacji udostępnionych sądowi.

Łatwo sobie wyobrazić, że wytwórnia nie była zadowolona z psucia interesu i odwodzenia widzów od wizyty w kinie – sprawą zajęło się FBI.

Agenci wykryli, że konto na facebooku należy do 22-letniego Trevona Franklina. Mieszkańca Fresno w Kalifornii. Internaua pobrał „Deadpoola” z internetu, a następnie udostępnił go na Facebooku.

Mężczyzna został aresztowany jeszcze w 2017 roku, wtedy też usłyszał zarzuty. W maju 2018 roku zdecydował się pójść na ugodę – w zamian za przyznanie się do winy ma otrzymać niższy wymiar kary.

W propozycji wyroku przedłożonej sędziemu czytamy:

"

Rząd rekomenduje karę nie wyższą niż sześć miesięcy w więzieniu, rok nadzoru po skończeniu odsiadki oraz mandat w wysokości 100 dolarów. "

Udostępnił „Deadpoola” na Facebooku i był pewny, że nie będzie kary

Ta kwota wydaje się być podejrzanie niska, biorąc pod uwagę amerykański zwyczaj pozywania sprawców na miliony.

Ugoda wygląda na najlepsze rozwiązanie dla internauty, który z pewnością siebie opowiadał na Facebooku, że za udostępnianie filmów nie spotkają go żadne konsekwencje.

"

Znam niezawodny sposób na wywinięcie się z tego, wszyscy się dziwicie, że nie pójdę do więzienia, tylko stanę się sławny. Siedzę sobie i palę zioło, śmiejąc się z tych wszystkich agentów myślących, że wiedzą co robią. Niczego nikomu nie sprzedałem, nie robiłem też żadnych kopii. "

Wygląda na to, że znajomość prawa autorskiego nie była u Trevona tak dobra, jak oczekiwał, i za udostępnienie cudzej własności intelektualnej w internecie jednak spotka go kara.

Który „Deadpool” był lepszy?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Internet