16.07.2016 16:29

Polski Netflix „sto lat za murzynami”

Netlix ma w Polsce ceny równe ze światowymi, ale za taką samą kwotę jak w innych krajach oferuje u nas zdecydowanie mniej filmów i seriali. W Gwadelupie, Martynice i Gujanie Francuskiej użytkownicy mogą obejrzeć niemal 4 razy więcej.

Polski Netflix „sto lat za murzynami”
foto:zrzut ekranu

Polska była jednym ze 130 krajów, do których w styczniu 2016 roku zapukał z ofertą Netflix. Debiut spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem, jednak wraz z poznawaniem zawartości polskiego katalogu filmowego radość użytkowników zaczęła gwałtownie spadać.

Widać to po liczbie użytkowników serwisu. W styczniu 2016 roku serwis odwiedziło (korzystając z komputera) 337 000 użytkowników. Miesiąc później było ich już tylko 74 000 – w marcu 2016 serwis odwiedziło już jednak 160 000 osób.

Nie wiadomo, ilu z odwiedzających postanowiło płacić za usługi serwisu – wszyscy będą teraz płacić w złotych – a ilu skorzystało tylko z pierwszego, darmowego miesiąca oglądania.

Serwis Allflix sprawdził, ile treści dostępnych jest w poszczególnych katalogach krajów, w których działa Netflix. Jak się okazało, w Europie z mniejszą (choć niewiele) ofertą jest tylko Białoruś.

Jeśli będziecie mili kłopot z namierzeniem Polski na spisie, pod spodem publikujemy wersję z podpowiedzią.

foto: Allflix

Ten sam wykres, tym razem z Polską zaznaczoną czerwoną strzałką:

foto: Allflix

Jak widać, między USA a Polską jest przepaść – ale tego można było się spodziewać. Zdziwienie budzi jednak fakt, że kilkakrotnie więcej treści można obejrzeć między innymi w krajach afrykańskich czy na Kubie.

Łącznie w polskim katalogu Netfliksa doliczono się 1199 tytułów. W USA widzowie mogą sięgnąć po 5082 pozycje, kraj z najmniejszą biblioteką w serwisie – Sudan – ma w niej 906 filmów i odcinków seriali.

Jaki kraj z liczniejszym katalogiem Netfliksa zaskoczył Was najbardziej?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Internet