21.11.2018 16:45

Reddit zablokował Europę w proteście przeciw „ACTA 2.0”

Reddit pokazał, jak według niego będzie wyglądał internet w Europie, jeśli Wspólnota przyjmie budzący kontrowersje artykuł 13 dyrektywy o ochronie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym w bieżącym brzmieniu. Zablokował mieszkańców Starego Kontynentu.

Reddit
foto: zrzut ekranu

Blokada była tylko tymczasowa i niektórzy być może nawet jej nie zauważyli – na Reddit nie można było wejść 20 listopada 2018 pomiędzy godziną 9 a 17.

Akcji towarzyszył komunikat, w którym serwis tłumaczy powody swojego postępowania.

"

Wiele razy ostrzegaliśmy przez tym, że nowa europejska dyrektywa o ochronie praw autorskich ograniczy dostęp do otwartego internetu – w tym do samego Reddita. Czas się kończy. Żeby o tym przypomnieć, blokujemy dostęp użytkownikom z Unii Europejskiej pomiędzy 9 a 17 czasu środkowoeuropejskiego. Jeśli chcecie dopilnować, żeby Parlament Europejski nie wprowadził w życie permenentnej blokady, weźcie udział w akcji protestacyjnej. "

Serwis odsyła w tym miejscu na witrynę Don't Wreck The Net, która informuje o zastrzeżeniach jacy obrońcy otwartego internetu mają do dyrektywy o ochronie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym oraz proponują brzmienie przepisów, które powinny rozwiązać wskazywane problemy.

Internetowi giganci protestują przeciw ACTA 2.0

Swój protest rozpoczął także YouTube, który ostrzega, że jeśli prawo nie zostanie zmienione przed wprowadzeniem w życie, to będzie zmuszony do zablokowania dostępy do milionów filmów udostępnionych przez europejskich twórców. Google, właściciel serwisu dodaje, że nie jest jeszcze za późno – głosowanie nad ostateczną wersją prawa zaplanowane jest na grudzień 2018.

Przeciw wprowadzeniu przepisów nazywanych często „ACTA 2.0” protestowała także Wikipedia, która w dzień wstępnego głosowania nad przyjęciem lub odrzuceniem dyrektywy odcięła dostęp do swoich zasobów.

Nowe przepisy powstały, żeby chronić interesy właścicieli praw autorskich – wiele witryn uważa jednak, że dyrektywa unijna przyniesie więcej szkody, niż pożytku. Kontrowersje wzbudza właśnie artykuł 13 rozporządzenia, który obarcza odpowiedzialnością za wszystkie treści publikowane na danej stronie właścicieli witryny – nawet, jeśli zostały one wgrane przez użytkowników.

Strony internetowe będą więc musiały albo dokładnie sprawdzać, czy publikowane treści nie łamią przypadkiem czyichś praw autorskich, zanim zostaną upublicznione, albo – jak ostrzegają witryny – zrezygnować całkowicie z obecności w Europie, gdyż to może być po prostu tańsze.

Podobne głosy słychać było, gdy w UE zaczynały obowiązywać przepisy RODO – okazało się, że rzeczywiście część witryn wolała zablokować Europejczyków, niż dostosowywać się do wymogów stawianych przez UE.

Będziecie protestować przeciw ACTA 2.0?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Internet