04.10.2018 15:03

Serwisy VoD powodują wzrost piractwa

Największe hity filmowe i przełomowe seriale dostępne zawsze i wszędzie w ramach miesięcznego abonamentu – pojawienie się serwisów typu Netflix, Showmax, HBO Go czy CDA Premium miało przynieść zgubę piractwu. Tymczasem okazało się, że jest wprost przeciwnie – i to dlatego, że serwisy za bardzo starają się o klienta.

Showmax
foto: zrzut ekranu

Ludzie są z natury leniwi i wygodni. Zamiast więc przekopywać Internety w celu znalezienia pirackiej kopii filmu, który ich interesuje, wolą zapłacić abonament i móc pławić się w legalnych treściach. Ta teoria sprawdzała się bardzo dobrze, gdy obserwowało się rosnącą popularność platform VoD.

Żeby jeszcze bardziej uatrakcyjnić swoją ofertę i uniezależnić się od kaprysów zewnętrznych wytwórni, witryny z wideo na żądanie zaczęły produkować swoje własne seriale, szybko osiągając w tym mistrzostwo. „House of Cards”, „Stranger Things” czy nadchodzący „Wiedźmin” to sztandarowe produkcje Netfliksa, przyciągające tabuny oglądających.

Dla Showmaksa sposobem na sukces w Polsce stała się produkcja lokalnych treści – VoD przyjęło pod swoje skrzydła „Ucho Prezesa”, a kinowe hity Patryka Vegi w serwisie prezentowane są w formie seriali.

To nie koniec produkcji, na które widzowie już teraz ostrzą sobie zęby – Apple nakręci „Fundację” Isaaca Asimova, Netflix wziął się za „Opowieści z Narnii”, a Amazon zekranizuje „Koło Czasu” Roberta Jordana. Nie sposób nie wspomnieć też o Disneyu, który zamierza uruchomić własny VoD i szykuje między innymi seriale z Lokim i Scarlet Witch, o „Gwiezdnych wojnach” nawet nie wspominając.

Konkurencja między serwisami VoD powoduje wzrost piractwa

Z przygotowane przez Sandvine raportu Global Inernet Phenomena wynika, że po okresie przygasania w sieci znów zapłonął duch piractwa. Wszystko to z powodu treści na wyłączność, tworzonych przez poszczególne serwisy VoD.

Jest ich zbyt dużo, żeby większość internautów stać było na wykupienie dostępu do wszystkich – z oglądania wyglądających zachęcająco seriali trzeba będzie więc zrezygnować… bądź też wrócić do starych metod zdobywania filmów.

Obfitość ciekawych materiałów, rozsianych po wielu serwisach VoD, zaczyna odbijać się witrynom czkawką – internauci, zamiast wykupywać dostęp, zaczynają szukać nowych odcinków do pobrania przez  BitTorrent, którego udział w ruchu internetowym zaczął wyraźnie wzrastać.

Ile ze wspomnianych wyżej seriali chcielibyście obejrzeć?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Internet