10.07.2018 16:50

Serwisy z memami tracą użytkowników. Chcemy bardziej ambitnych treści?

Serwisy ze śmiesznymi obrazkami przez lata były solą polskiego internetu, pozwalając na przeżycie kilku dobrych godzin zapomnienia podczas poprawiania sobie humoru. Ze statystyk odwiedzin wynika jednak, że te proste czasy odchodzą sukcesywnie w zapomnienie.

serwis z memami
foto: zrzut ekranu

Popularności największych polskich serwisów z memami przyjrzały się Wirtualne Media, analizując dane z badania Gemius/PBI – okazało się, że (z jednym wyjątkiem) wszystkie strony serwujące mniej lub bardziej śmieszne obrazki straciły w ciągu roku użytkowników i zmalała im liczba odsłon.

Czy internauci dojrzeli do konsumowania bardziej ambitnych treści (co może tłumaczyć plany stworzenia w Polsce chrześcijańskiego Netfliksa), czy też może to strach przed „ACTA 2.0”, opracowanymi przez Unię Europejską przepisami penalizującymi używanie kradzionych obrazków? Zanim się tego dowiemy, czas zobaczyć komu i o ile spadło.

Memy tracą na popularności

Poszukując odprężającej umysł rozrywki najchętniej odwiedzamy serwis Demotywatory.pl – w na stronie gościło 2,29 mln internautów. Wiceliderem zestawienia okazał się być Kwejk.pl, który przyciągnął do siebie 1,29 mln użytkowników.

Trzecie miejsce zajął serwis JoeMonster.org, przyciągając 1,17 mln internautom. Pozostałe serwisy z pierwszej dziesiątki – jeja.pl, wiocha.pl, jazdy.pl, sadistic.pl, fiszki.pl, mistrzowie.org i bezuzyteczna.pl przyciągały odpowiednio od 970 do 252 tysięcy użytkowników.

Z ich punktu widzenia lepiej jednak już było – w przeciągu roku Demotywatory straciły 18,3% odwiedzających, Kwejka odwiedza 41,1% osób mniej, JoeMonster.org opuściło zaś 31,5% użytkowników. Witryny mniej popularne radziły sobie jeszcze gorzej – Bezuzyteczna.pl odwiedza w 2018 roku 79,6% mniej użytkowników, Podaj.to przyciąga 81,4% mniej internautów, a Repostuj.pl musiało pogodzić się z utratą 78,3% odwiedzających.

Co zabija memy?

Czy polscy internauci dorastając i opuszczając mury gimnazjów dojrzewali do doceniania bardziej wyrafinowanej rozrywki? Groźba delegalizacji memów przez UE odstraszyła ich amatorów? Internauci dorośli i stali się widzianymi powszechnie na ulicach ponurymi, zmęczonymi życiem rodakami? A może zmieniły się im gusty i buszują po witrynach z rankingu najlepszych stron porno?

Autorzy raportu wskazują, że winnym powolnemu uśmiercaniu serwisów ze śmiesznymi obrazkami może być Facebook, który po prostu przestał pokazywać ich posty dużej liczbie użytkowników. Nawet 90% wejść na serwisy z memami to odwiedziny bezpośrednie – internauci przestali widzieć obrazki na FB i w związku z tym nie klikają już na nie tak, jak kiedyś.

A Wy oglądacie mniej czy więcej memów niż przed rokiem?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Internet