28.06.2018 14:05

Sprawdzaliście dziś pocztę? Być może macie prze*ebane

„Jestem Piotr i od Września ubiegłego roku podsłuchuje WSZYSTKIE twoje rozmowy, mam dostęp do wszystkich SMS, komunikatorów i haseł kont internetowych, jak również do historii  przeglądanych stron” – tak zaczyna się e-mail, którego temat nie przez przypadek brzmi „Masz prze*ebane”.

pięść
foto: Feans, CC BY 2.0

Sprawa, wbrew pozorom, jest poważna – jednak z innego powodu, niż mogłoby się na początku wydawać.

Mail z tak przyciągającym uwagę tytułem jest dostarczany na polskie skrzynki pocztowe i, jak łatwo sobie wyobrazić, wzbudza wiele emocji. Jak u Hitchcocka – na początku jest trzęsienie ziemi, a potem napięcie rośnie.

„Masz prze*ebane” - o co chodzi w tym mailu?

Gdy po początkowym szoku zaczniemy zapoznawać się z treścią maila, atmosfera będzie zdecydowanie gęstnieć – adresat sugeruje, że udało mu się zainstalować trojana i zyskać dostęp do całej korespondencji użytkownika. Robi to nie stroniąc od sypania przekleństwami:

"

Włamałem się na twój telefon i zainfekowałem go exploitem, który automatycznie przekazywał mi wszystkie twoje dane na mój serwer. NIE ŁADNIE! NIE ŁADNIE!.. Mam na ciebie sporo! Jak nie chcesz iść siedzieć, to lepiej się ze mną skontaktuj. Przygotuj się na spory wydatek jak nie chcesz abym z tym poszedł na policję ty KU*WO. "

Na wszelki wypadek autor groźby wymienia, jakie dokładnie materiały udało mu się zebrać:

  • zdjęcia i filmy
  • rozmowy (i nagrania z podsłuchiwania w tle)
  • SMS-y i dane z komunikatorów
  • historie przeglądanych stron
  • hasła do kont internetowych

Czy należy się tą wiadomością przejmować? Absolutnie nie – to masowo rozsyłany mail, w którym prawdziwe są tylko podane numery telefonu, na które trzeba zadzwonić żeby skontaktować się z szantażystą.

Wygląda na to, że sprowokowanie do takiej akcji jest właśnie głównym celem twórców kampanii – podane w mailu telefonu zostały zablokowane ze względu na dużą liczbę osób próbujących się na nie dodzwonić. Ich właściciel, być może właśnie wymieniony w informacji Piotr, musiał zdziwić się co najmniej tak samo jak odbiorcy maili, szczególnie jeśli pierwszy dzwoniący postanowili uciec się do używania języka wykorzystywanego w wiadomości. Prawdziwą ofiarą akcji jest właściel zamieszczonych w mailu numerów.

Masz prze*ebane?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Internet