03.01.2017 11:04

Strona pokazuje spis spiraconych przez nas filmów

Anonimowość w sieci to mit – każdy może dowiedzieć się, jakie filmy filmy piraciliśmy. Wystarczy, że wpisze nasz adres IP na stronie internetowej noszącej nazwę „wiem, co ściągnąłeś”, która nie ogranicza się do pokazywania wyników z minionego lata.

Strona pokazuje spis spiraconych przez nas filmów
foto: Santeri Viinamäki, CC BY-SA 4.0

Witryna iknowwhatyoudownload.com specjalizuje się w śledzeniu ruchu w sieci BitTorrrent. Baza danych strony obejmuje pliki udostępniane do pobrania w internecie oraz adresy IP komputerów, na które były one ściągane.

Wystarczy wejść na wskazany wyżej adres, żeby otrzymać listę plików, które zostały pobrane z danego numeru IP. Trzeba przy tym pamiętać o oczywistych ograniczeniach tego rozwiązania związanych z metodą przydzielania dynamicznych adresów IP.

Jeśli dysponujemy takim stałym adresem, pojawiająca się lista pokaże listę plików – filmów, seriali, muzyki, gier i programów – które postanowiliśmy pobrać z internetu poza oficjalnym (i płatnym) systemem dystrybucji).

Spis może być bardzo okazały w przypadku natrafienia na dynamiczne IP – wtedy witryna pokaże piracką historię wszystkich osób, które korzystały z danego adresu.

Wystarczy przy tym znać adres IP wybranego komputera, żeby móc poznać jego historię pobierania – ta opcja może szczególnie spodobać się instytucjom stojącym na straży interesów twórców. O skuteczności ich działania przekonały się tysiące osób, które pobrały z internetu film „Wkręceni” – policja zarekwirowała ich komputery, szukając dowodów potwierdzających oskarżenie.

Witryna oferuje mechanizm, dzięki któremu możemy poznać IP znajomego bez konieczności analizowania logów programów internetowych – wystarczy podesłać mu do otworzenia specjalnie przygotowany link, żeby otrzymać tę informację. Sprawdzana osoba nie zauważy nic podejrzanego – po kliknięciu na odnośnik zostanie przeniesiona na stronę docelową, którą podaliśmy – na przykład link do tego artykułu.

foto: zrzut ekranu

Strona potrafi ponadto pokazać popularność poszczególnych plików w różnych krajach.

Narzędzie na pewno nie jest doskonałe – nie zawiera danych z wielu trackerów. Pokazanie, jak łatwo można sprawdzić, czy z danego komputera pobierano nielegalnie treści chronione prawem autorskim powinno dać internetowym piratom nieco do myślenia.

Ściągacie filmy z internetu?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Internet