27.02.2016 14:42

Syryjscy bojownicy handlują bronią na Facebooku

Facebook, portal mający pomagać w utrzymywaniu kontaktu ze znajomymi, wykorzystywany jest na Bliskim Wschodzie do handlu bronią. W ofercie znajdują się postsowieckie granatniki oraz amerykańskie wyrzutnie rakiet.

Syryjscy bojownicy handlują bronią na Facebooku
foto: facebook.com

Strona społeczności prowadzona przez walczących w Syrii rebeliantów została zamknięta przez Facebooka ze względu na złamanie regulaminu. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, żeby zainteresowani stworzyli na serwisie społecznościowym nową wersję targowiska.

Profil używany był przez bojowników, z których część jawnie sympatyzowała z organizacjami terrorystycznymi (Al-Kaida, Ahrar asz-Szam) lub Państwem Islamskim.

W ofercie znajdowała się broń ciężka, karabiny, pistolety i amunicja. Syryjczycy sprzedawali także sprzęt otrzymany od USA jako wsparcie do walki z reżimem Bashara al-Assada. Zaopatrzenie było zrzucane regularnie drogą lotniczą.

Transakcje omawiane były w komentarzach – zdecydowani kupcy byli instruowani, żeby komunikować się z administratorem społeczności używając szyfrowanego komunikatora WhatsApp. Zainteresowani mogli także publikować zamówienia i czekać na dostawcę zdolnego do ich zrealizowania.

foto: facebook.com

Na 3800 dolarów wyceniono radziecki granatnik automatyczny AGS-17. 67 000 dolarów kosztował sprzęt typu MANPAD - przenośny przeciwlotniczy zestaw rakietowy. Wśród ofert można było znaleźć także reklamowane jako pochodzące wprost z Pentagonu wyrzutnie przeciwpancernych pocisków kierowanych – zestawy tego typu USA przekazało rebeliantom w Syrii i Iraku w 2011 roku.

Syryjczycy mieli w ofercie także sprzęt będący wyposażeniem dodatkowym – na przykład amerykańską kamerę termiczną (wyprodukowaną przez FLIR), wycenioną na 4000 dolarów. Użytkownicy serwisu prowadzili ponadto handel wymienny.

Zamknięcie społeczności zbiegło się w czasie z falą pogróżek, jakie otrzymał Mark Zuckerberg, twórca Facebooka, ze strony islamskich terrorystów. Serwis społecznościowy rozpoczął wyświetlanie komunikatów zachęcających bojowników do złożenia broni.

Co myślicie o tak niebezpiecznych sposobach wykorzystania Facebooka?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Internet