16.05.2019 10:31

„Tylko nie mów nikomu” zniknął z karty „Na czasie” na YouTubie. Widzowie podejrzewają próbę cenzury

„Tylko nie mów nikomu”, film Tomasza Siekielskiego poruszający trudne kwestie pedofilii w kościele, od chwili premiery cieszy się ogromnym zainteresowaniem – zaledwie w 4 dni obejrzano go już 16 mln razy. Obraz zniknął jednak z karty „Na czasie”, prezentującej najpopularniejsze i najchętniej oglądane filmy. Co się stało?

Tylko nie mów nikomu
foto: materiały prasowe

Od czasu udostępnienia film „Tylko nie mów nikomu” nie ma praktycznie konkurencji w walce o uwagę i czas polskich użytkowników serwisu YouTube. Dokument koncentruje się na drażliwych kwestiach, pokazując tragedie ofiar księży pedofilów.

Miliony odsłon i tysiące interakcji sprawiły, że film „Tylko nie mów nikomu” Tomasza Sekielskiego błyskawicznie znalazł w karcie „Na czasie”, na której YouTube pokazuje wideo cieszące się w ostatnim okresie największą popularnością.

Niespodziewanie jednak obraz zniknął z sekcji najchętniej oglądanych i wzbudzających największe zaangażowanie w Polsce filmów. Internauci, który to zauważyli, błyskawicznie zaczęli snuć teorie spiskowe o ukrywaniu przez władzę niewygodnej prawdy.

Prawdziwy powód, dla którego film „Tylko nie mów nikomu” Tomasza Sekielskiego zniknął tymczasowo z karty „na czasie” był jednak zupełnie inny.

"Tylko nie mów nikomu"
"Tylko nie mów nikomu"
Przeczytaj także Sekielski zaprezentował dokument o pedofilii w Kościele "Tylko nie mów nikomu"

„Tylko nie mów nikomu” zniknął z karty „Na czasie”. YouTube tłumaczy, dlaczego

Według Google, ważny dla internautów dokument zniknął z listy najbardziej angażujących i najchętniej wyświetlanych z powodu błędu sztucznej inteligencji odpowiedzialnej za interpretowanie danych o oglądalności.

Szczegóły zdarzenia zdradza Elżbieta Różalska z polskiego oddziału Google:

"

Karta „Na czasie” pomaga widzom zobaczyć, co dzieje się na YouTube i na świecie. Filmy, które pokazują się na karcie, są wybierane przez algorytm, który bierze pod uwagę kilka czynników, między innymi liczbę wyświetleń, tempo wzrostu liczby wyświetleń, czas, jaki upłynął od opublikowania filmu. Przez ogromną ilość filmów na stronie, czasami zdarza się błąd w systemie. Po sprawdzeniu przywróciliśmy ten film na karcie „Na czasie”. "

Zobacz także: >> Tylko nie mów nikomu - Tomasz Sekielski potwierdził, że powstanie druga część dokumentu o księżach pedofilach <<

Nie wszyscy poczuli się takim wyjaśnieniem usatysfakcjonowani – błyskawicznie pojawiły się głosy, że jeśli pracownicy serwisu YouTube mogą ręcznie umieścić film w sekcji „na czasie”, to zapewne mogą także niewygodne z pewnych względów obrazy z niej usuwać.

Google nie zdradził, jak długo trwała absencja filmu „Tylko nie mów nikomu” w karcie „Na czasie”. Film zostanie w końcu usunięty z sekcji na dobre, ustępując miejsca innym nowościom.

Oglądaliście?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Internet