29.08.2018 14:07

Udostępnił nagranie szumu na YouTube - 5 firm zgłosiło naruszenie praw autorskich

ContentID, algorytm wykrywający publikowanie w serwisie YouTube materiałów objętych prawami autorskimi, bywa czasem nadgorliwy. Przekonał się o tym polski twórca, którego nagranie akustycznego szumu białego zostało uznane za stworzone przez kogoś innego.

szum biały
foto: materiały prasowe

Dzięki ContentID chronione są interesy twórców – system wykrywa i identyfikuje obraz i dźwięk, który może być objęty prawami autorskimi, i daje prawowitym twórcom wybór – mogą na przykład zażądać usunięcia zamieszczonego materiału bądź też zdecydować się na zamieszczenie na nim własnych reklam.

Polak kontra zagraniczne firmy

Jak wyczulony jest algorytm, można przekonać się dzięki historii, jaką podzielił się w internecie Polak – po tym, jak zamieścił w serwisie YouTube 10-godzinne nagranie szumu białego (używanego między innymi do relaksacji i usypiania małych dzieci), otrzymał 5 wiadomości o próbach monetyzacji jego materiału przez innych twórców.

Okazało się bowiem, że fragmenty jego nagrania są identyczne z szumem, który został już wcześniej opublikowany. Cała piątka potencjalnych właścicieli praw autorskich do nagrania solidarnie zdecydowała, że, zamiast usuwania materiału, satysfakcjonuje ją osadzenie w nagraniu Polaka ich reklam.

ContentID uznał, że nagranie szumu łamie prawa autorskie

Na szczęście dla polskiego twórcy, obyło się bez wielomiesięcznego udowadniania, że swój szum biały wygenerował sam – Google odrzucił żądania innych podmiotów, być może kierując się zdrowym rozsądkiem i uznając, że podobieństwo szumów jest przypadkowe.

Działanie systemu ContentID jest przykładem tego, jak może wkrótce wyglądać europejski internet, jeśli UE przyjmie dyrektywę nazywaną powszechnie „ACTA 2” – wszystkie treści publikowane w sieci będą musiałyby być najpierw zweryfikowane pod względem ewentualnego naruszania praw autorskich.

Internauci szybko zrozumieli, że oznacza to między innymi koniec memów – oryginalne zdjęcia lub rysunki są zazwyczaj chronione przez prawa autorskie, publikacja przeróbki zostanie więc automatycznie zablokowana.

Puszczacie sobie czasem do snu szum biały?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Internet