05.07.2018 10:51

Wikipedia zamknęła się w obronie wolnego internetu

Internetowa encyklopedia protestuje przeciwko przepisom określanym jako „ACTA 2.0”, wprowadzającym „podatek od linków” „cenzurę prewencyjną” treści publikowanych przez użytkowników pokazując, jak wyglądałaby sieć bez niej.

Wikipedia
foto: Lane Hartwell, CC 2.0

Wikipedia stała się podstawowym źródeł wiedzy dla większości z nas – błyskawiczny dostęp do informacji weryfikowanych przez entuzjastów i pasjonatów tematu doprowadził do demokratyzacji dorobku ludzkości. Ze skarbów zgromadzonych na Wiki korzystać może za darmo każdy użytkownik internetu.

Tak przynajmniej było do tej pory – prowadzący Wikipedię są bowiem zdania, że wprowadzane przez Unię Europejską przepisy dotyczące ochrony praw autorskich w internecie doprowadzą do upadku sieci, jaką znamy (i cenimy) dziś.

Kontrowersyjne zapisy, wprowadzające między innymi „podatek od linków” – czyli wymóg uzyskania przez serwisy agregujące treści i linkujące do nich (na przykład Wykop czy Wikipedię) licencji od wydawców danych artykułów. KE argumentuje, że lead tekstu (ba, nawet jego tytuł) jest dziełem, który należy chronić, a twórcom należy się za jego użycie odpowiednie wynagrodzenie.

Drugim z zapisów, który budzi konsternację wśród internautów, jest zapis o obowiązku prowadzenia „cenzury prewencyjnej” – każdy wpis użytkownika, zanim zostanie upubliczniony, będzie musiał być sprawdzony pod kątem ewentualnego naruszania jakichkolwiek praw autorskich.

Wikipedia protestuje przeciwko „ACTA 2.0”

Jak łatwo sobie wyobrazić, takie przepisy są wyjątkowo niekorzystne dla Wikipedii – darmowa sieciowa encyklopedia będzie musiała płacić za odsyłanie do stron źródłowych, stanowiących potwierdzenie przekazywanych informacji, wszelkie edycje dokonywane przez wikipedystów będą musiały przejść dodatkowo skrupulatną inspekcję, czy nie naruszają przypadkiem czyichś praw.

W proteście przeciwko przepisom mogącym przynieść koniec wolnego internetu polska Wikipedia zamknęła się na 24 godziny – zamiast informacji o wyszukiwanym haśle odwiedzający mogą zobaczyć komunikat o zbliżającym się głosowaniu nad przepisami w Parlamencie Europejskim oraz apel do wysłania swojej opinii do europosła ze swojego regionu.

"

Aktualna treść dyrektywy nie aktualizuje prawa autorskiego w Europie i nie promuje uczestnictwa w społeczeństwie obywatelskim, a zagraża wolności online i tworzy przeszkody w dostępie do Sieci. Wprowadza nowe ograniczenia, filtry i restrykcje. Jeżeli propozycja zostanie przyjęta w obecnej formie, dzielenie się wiedzą encyklopedyczną w sieciach społecznościowych, czy znajdowanie artykułów w wyszukiwarkach może nie być możliwe. Wikipedia także będzie zagrożona. "

Jak dodaje Wikipedia, przeciwko przepisom w proponowanym kształcie jest między innymi Tim Berners-Lee, uznawany za „twórcę sieci”.

A Wy co sądzicie o nowych przepisach?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Internet