06.05.2019 15:56

YouTube Originals za darmo. Na początek „Cobra Kai”, czyli serial „Karate Kid”

YouTube zmienia strategię i nie chce już iść w ślady Netfliksa oferując płatną wersję serwisu z oryginalnymi produkcjami – wszystkie nowe treści tworzone pod tym szyldem można będzie obejrzeć za darmo, po zapoznaniu się z obowiązkowym blokiem reklamowym.

Cobra Kai
foto: materiały prasowe

Modyfikacja polityki Google wobec treści oryginalnych była zapowiadana jeszcze w 2018 roku, proces podejmowania decyzji co do ostatecznego wyglądu usługi trwa jednak zaskakująco długo.

YouTube oficjalnie potwierdził, że nowe produkcje oryginalne – są to między innymi seriale (takie jak „Cobra Kai”), ale i programy autorskie (między innymi Willa Smitha) – będą dostępne „w niedalekiej przyszłości” za darmo. Konkretów dotyczących dat w dalszym ciągu nie podano – potwierdzono tylko, że widzowie będą zobligowani do oglądania reklam.

Inaczej ma wyglądać sprawa z produkcjami już dostępny w ramach płatnego abonamentu – dostęp do nich w dalszym ciągu będzie możliwy tylko dla subskrybentów, aczkolwiek YouTube zapowiedział już, że będzie odblokowywał niektóre treści na ograniczony czas.

Pierwszymi uwolnionymi w ten sposób materiałami mają być dwa pierwsze sezony „Cobra Kai”.

kij baseballowy
kij baseballowy
Przeczytaj także YouTube usunął mu kanał. Kupił 3 kije baseballowe i przejechał pół Ameryki, żeby się osobiście zemścić

YouTube pokaże swoje produkcje oryginalne za darmo

Kompletny pierwszy sezon „Cobra Kai” można będzie oglądać za darmo na całym świecie podczas okienka trwającego od 29 sierpnia 2019 roku do 11 września 2019, ujawniono także, że bezpośrednio po ukryciu z powrotem pierwszego sezonu serialu można będzie obejrzeć za darmo drugą serię.

Jak długo druga seria „Cobra Kai” będzie dostępna dla widzów za darmo, jeszcze nie ujawniono. YouTube ma podać konkretne daty – oraz nazwy kolejnych treści oryginalnych udostępnianych do bezpłatnego oglądania – w przyszłości.

Zobacz także: >> YouTube chce walczyć z plagą negatywnych ocen filmów ucinając „łapkę w dół” <<

Serwis zdradził ponadto, że szykuje ofensywę nowych treści oryginalnych, wspominając między innymi „ściśle tajny projekt” tworzony razem z Justinem Bieberem.

Czy obejrzenie reklamy to dobra cena za dostęp do treści?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Internet YouTube