10.09.2018 13:12

Apple sprzedawało użytkownikom złośliwe oprogramowanie

Płatna aplikacja na komputery Apple miała chronić przed złośliwym oprogramowaniem, tymczasem szpiegowała użytkowników i wysyłała do Chin pełną historię przeglądania internetu.

Adware Doctor mac
foto: zrzut ekranu

Adware Doctor, kosztujący 23,99 zł program (w promocji, regularna cena wynosiła 74,99 zł) mający dbać o bezpieczeństwo systemu macOS, cieszył się bardzo dobrymi recenzjami w App Store.

Okazało się jednak, że aplikacja nie tylko nie wywiązuje się do końca ze swoich obowiązków, lecz sama szpieguje swoich użytkowników.

Po raz pierwszy problem został wskazany Apple 14 sierpnia 2018 - Adware Doctor z oficjalnego sklepu z oprogramowaniem zniknął jednak dopiero 7 września 2018 roku, w międzyczasie zyskując sobie nowych użytkowników.

W międzyczasie rozpracowano mechanizm, jakiego używa Adware Doctor do zbierania historii przeglądania w przeglądarkach Chrome, Firefox i Safari, zapisywania danych w zaszyfrowanym pliku i cyklicznego przesyłania go na chińskie serwery.

Złośliwe oprogramowanie przemycone do App Store

Po odkryciu w sieci rozgorzała dyskusja – internauci zastanawiają się, ile innych programów w App Store może okazać się być szkodliwa dla użytkowników. Apple w oficjalnym komentarzu nie widzi w umieszczeniu w sklepie złośliwego oprogramowania zbyt dużego problemu.

"

App Store jest najbezpieczniejszym miejscem do pobierania aplikacji na Maca. Każdy program jest sprawdzany przed umieszczeniem w sklepie, a jeśli aplikacja będzie sprawiać kłopoty, Apple może ją szybko usunąć z App Store. "

Jeśli korzystacie z programu Adware Doctor, należy go jak najszybciej odinstalować. Nie wiadomo jeszcze, czy Apple będzie zwracać pieniądze wydane na zakup programu.

Przestępcy prześcigają się w pomysłach na oszukiwanie Apple i Google i umieszczenie w sklepach z aplikacjami złośliwego oprogramowania. Zazwyczaj, żeby zwiększyć prawdopodobieństwo pobrania i zainstalowania, takie aplikacje są dostępne za darmo – jak jest na przykład z programami, które obiecują zainstalować na smartfonie… dodatkową pamięć RAM. Nawet kilka terabajtów.

Używacie antywirusa?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Komputery