16.01.2018 16:40

Microsoft zaoferuje lek na całe zło ransomware

Dzięki Microsoft niedługo można będzie znowu przeglądać sieć, jakby złośliwego oprogramowania nie było – nowa funkcja chmury OneDrive ma sprawić, że zaszyfrowanie plików na komputerze przestanie być tragedią, a usuwalną w kilka chwil niedogodnością.

Microsoft zaoferuje lek na całe zło ransomware
foto: materiały prasowe

Z ransomware nie ma żartów. Wystarczy chwila nieuwagi, kliknięcie nie tego linku co trzeba i nagle okazuje się, że za odzyskanie dostępu do plików przechowywanych na komputerze trzeba zapłacić okup.

Recepta Microsoftu na zażegnanie niebezpieczeństwa ransomware to podejście do problemu sposobem. A właściwie siłą.

OneDrive z kopiami wszystkiego

Nowa funkcja chmury Microsoftu to możliwość przywrócenia każdego pliku, którego kopia kiedykolwiek trafiła do OneDrive. Bez znaczenia będzie, czy miało to miejsce przed 10 minutami, czy 10 miesiącami.

Po odpowiednim skonfigurowaniu do bezpiecznej internetowej przystani mogą trafiać wszystkie ważne dla nas pliki – dokumenty, filmy, zdjęcia, zapisy postępu z gier czy pliki z konfiguracją programów. W razie kłopotów z ransomware wystarczy więc zaorać komputer instalując system od nowa, a potem wskazać, które pliki (i w jakich wersjach) mają być na niego pobrane z OneDrive.

Szybkość procesu odzyskiwania danych zależeć będzie tylko od szybkości łącza internetowego.

Niepożądane efekty uboczne

Inicjatywa Microsoftu może wzbudzać niepokój obrońców prywatności – skoro korporacja umożliwia przywrócenie pliku z dowolnie wybranego przedziału czasu, znaczy to, że musi przechowywać kopie dosłownie wszystkiego, co przewinęło nam się przez komputer lub smartfon. Także tego, czego moglibyśmy chcieć się definitywnie pozbyć.

Raczej nie ma się co obawiać, że treści przechowywane w chmurze mogłyby być przeglądane przez pracowników Microsoftu czy agencje rządu USA (korporacja nie waha się, żeby iść z nimi na noże, broniąc prywatności użytkowników).

Historia uczy jednak, że nie ma systemów obronnych nie do złamania – może się więc zdarzyć, że cały nasz dorobek może zostać skopiowany przez hakerów, którym uda się pobuszować na serwerach MS. Prawdopodobieństwo takiego zdarzenia jest jednak nikłe.

Robicie kopie zapasowe plików?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Komputery