08.01.2018 15:34

Windows 10 wciąż do wzięcia za darmo

Ostatnia szansa okazała się nie być wcale tak bardzo ostatnia – Windowsa 10 można w dalszym ciągu otrzymać za darmo dzięki sztuczce na aktualizację dla osób korzystających z narzędzi ułatwiania dostępu. Z okazji można skorzystać do 16 stycznia 2018 – o ile znów coś się nie zmieni.

Windows 10 wciąż do wzięcia za darmo
foto: Adziruki, CC BY-SA 4.0

Debiut Windows 10 przyniósł ciekawą strategię rynkową Microsoftu – producent zdecydował się na rozdawania swojego nowego systemu operacyjnego za darmo dla wszystkich tych, którzy chcieliby dokonać aktualizacji na swoich komputerach.

Na skorzystanie z tej opcji był cały rok, jednak najwyraźniej nie wszyscy zdołali się w tym czasie wyrobić. Korporacja zostawiła – być może nieświadomie – tylną furtkę, dzięki której darmowej aktualizacji można było dokonać nawet dwa lata później.

To miał być ukłon w kierunku użytkowników, którzy mają problemy z korzystaniem z komputerów i potrzebują specjalnej pomocy w pracy z Windows. Wystarczyło zadeklarować na stronie Microsoftu, że korzysta się z narzędzi ułatwiania dostępu – ich pełny spis, niekiedy budzący szok i niedowierzanie, opublikowaliśmy tutaj – żeby korporacja nie zadała pytań o zapłatę za aktualizację.

Wszystko co dobre musi się jednak prędzej czy później skończyć – Microsoft stwierdził, że z dobrodziejstw programu darmowej aktualizacji można będzie korzystać dokładnie do 31 grudnia 2017.

Minął Nowy Rok i internauci postanowili sprawdzić, czy Microsoft rzeczywiście odciął użytkownikom możliwość darmowej aktualizacji. Szybko okazało się, że wszystko działa dokładnie tak samo, jak w 2017 roku – darmowy Windows 10 wciąż czekał na wyciągnięcie ręki.

Czego nie udało się przeprowadzić 31 grudnia 2017 ma dokonać się 16 stycznia 2018 – to nowy, wyznaczony przez Microsoft termin odcięcia liczących się z każdym wydanym groszem użytkowników od możliwości przeprowadzania darmowej aktualizacji po powołaniu się na narzędzia ułatwiania dostępu.

Jeśli więc macie ochotę zaoszczędzić kilkaset złotych – trzeba się spieszyć. Chyba, że Czekaja nas jeszcze kolejne odroczenia.

Skorzystacie?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Komputery