11.01.2018 11:51

Aplikacja do zgadzania się na seks

W czasach, gdy tak dużo słyszy się na temat molestowania seksualnego, wybawieniem może być technologia – a dokładniej rzecz mówiąc, aplikacja, w której można otrzymać zgodę na stosunek niemal tak samo, jak wyrazić zainteresowanie drugą osobą na Tinderze.

Aplikacja do zgadzania się na seks
foot: materiały prasowe

Nie da się tego ukryć – końcówka 2017 roku była zdominowana przez #metoo i kolejne skandale dotyczące przekraczania granic (nie)przyzwoitości w kontaktach męsko-damskich. Gwiazdy ekranu i sceny przerywały milczenie i opowiadały o tym, jak musiały radzić sobie z molestowaniem ze strony mężczyzn – współpracowników bądź producentów odpowiedzialnych za doglądanie ich pracy.

Kontakty pomiędzy kobietą i mężczyzną nie muszą być jednak skomplikowane i skazane na niedopowiedzenia – wystarczy, że będzie się korzystać z aplikacji LegalFling, której zadaniem jest dokumentowanie wyraźnej zgody na stosunek ze wszystkich szykujących się do zaangażowania stron (można wysłać zaproszenie do więcej niż jednej osoby naraz).

Po otrzymaniu propozycji można albo ją zaakceptować, klikając na serduszku, albo odrzucić. Zgoda może obowiązywać na jeden raz lub dłuższy czas (opcję wybiera się w menu) i w każdej chwili – nawet już w trakcie – można ją odwołać, mówiąc po prostu „nie”. Druga strona jest wtedy zobligowana do natychmiastowego odstąpienia od wykonywania czynności seksualnych, w które była zaangażowana.

foto: materiały prasowe

Twórcy aplikacji porównali wyrażenie zgody na seks w ich aplikacji do „wysłania wiadomości na WhatsApp o podwyższeniu praw dostępu”. Wyrażenie (lub nie) zgody zapisywane jest w blockchainie, rozwiązaniu stojącym u podstaw kryptowalut. Dzięki temu w sieci pozostaje trwały, niemożliwy do usunięcia ślad, który pokazuje wyrażenie zgody lub odrzucenie propozycji seksu. Każda decyzja jest oznaczana dokładnym czasem dokonania.

LegalFling robi nawet coś więcej, niż tylko pośredniczenie w otrzymaniu zgody na seks – aplikacja automatycznie pokazuje użytkownikom, którzy zaaprobowali propozycję, profile drugiej osoby, z wyszczególnionymi preferencjami seksualnymi oraz zachowaniami, które nie są akceptowalne.

Jeśli myślicie, że powstanie takiej aplikacji to przesada, to zapewne po części macie rację – niektóre aspekty relacji wydają się być zbyt intymne i delikatne, żeby decydować o nich w bezdusznej aplikacji, Z drugiej strony, dla niektórych takie podejście może ułatwić życie, a w przyszłości być może nawet być bardzo pomocne w prowadzeniu pożycia – w Szwecji powstaje właśnie prawo, które będzie wymagało jasnej deklaracji o chęci na seks przed podjęciem każdego stosunku.

foto: materiały prasowe

Aplikacji nie można jeszcze oficjalnie pobrać – wciąż jest rozwijana. Planowana jest wersja na smartfony z Androidem oraz iPhone’y.

Używalibyście?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Mobile Aplikacja dnia