16.01.2019 10:47

Asystent Google wprowadził się do Polski

Sztuczna inteligencja Google potrafi już rozmawiać po polsku – Asystent Google oficjalnie zawitał do naszego kraju, żeby wyręczać nas w codziennych obowiązkach. Oprócz wynoszenia śmieci i kilku innych drobiazgów.

Asystent Google wprowadził się do Polski
foto: zrzut ekranu

Asystent Google to sztuczna inteligencja, której zadaniem jest odciążenie użytkownika od monotonnych trudów codzienności. Najprostsze zastosowania dotyczą wykonywania czynności bezpośrednio na smartfonie, na przykład głosowego uruchamiania aplikacji czy dyktowania treści wiadomości, ale Asystent potrafi także wyszukiwać dla nas informacje w internecie – na przykład znaleźć restaurację, do której można udać się wieczorem.

Polski Asystent Google, przynajmniej na początku, nie potrafi wykonywać najbardziej skomplikowanych i spektakularnych zadań – w USA potrafi on na przykład zadzwonić w imieniu użytkownika do fryzjera i umówić na wizytę.

Co potrafi Asystent Google w Polsce?

Asystent Google aktywuje się po przytrzymaniu przycisku ekranu głównego lub powiedzeniu „OK Google” – oto część poleceń, jakie można wydać w Polsce sztucznej inteligencji:

Asystent Google – komendy na początek dnia

  • OK Google, czy dzisiaj będzie padało?
  • OK Google, ile stopni będzie dziś w Krakowie?
  • OK Google, jakie mam spotkania na dziś?

Asystent Google - komendy podczas prowadzenie samochodu

  • OK Google, napisz Kubie, że spóźnię się 5 minut
  • OK Google, puść coś Krzysztofa Zalewskiego
  • OK Google, wyślij Whatsapp do mamy
  • OK Google, wyznacz najszybszą trasę do pracy

Asystent Google - komendy po wyjściu z pracy

  • OK Google, co dziś grają w kinie?
  • OK Google, przypomnij mi, żeby kupić bilety do kina dzisiaj o 19:00
  • OK Google, pokaż włoskie restauracje w okolicy
  • OK Google, wyznacz trasę do domu.
  • OK Google, do której otwarta jest Galeria Mokotów?
  • OK Google, pokaż trasę autobusem na ulicę Świętokrzyską

Asystent Google - komendy na koniec dnia

  • OK Google, ustaw minutnik “pieczenie chleba” na 40 minut
  • OK Google, włącz jazz na YouTube
  • OK Google, obudź mnie jutro o 7:00

Michał Długosz, Product Marketing Manager w Google, odpowiedzialny za wprowadzenie Asystenta na polski rynek, nie kryje dumy:

"

Wykonaliśmy mnóstwo pracy, by Asystent był jak najbardziej pomocny dla użytkowników i jak najlepiej rozumiał język polski, a także polską kulturę. To jednak dopiero pierwszy krok, zamierzamy nadal udoskonalać polską wersję Asystenta i dodawać do niej nowe funkcje. "

Google zapewnia, że Asystent zyskał polską osobowość – żeby to sprawdzić, wystarczy zaśpiewać mu „łubu dubu, łubu dubu”. Można również poprosić, aby Asystent podzielił się jakąś ciekawostką o Polsce. Jeśli nie macie jeszcze dostępu do Asystenta, nie panikujcie - Google obiecuje udostępniać go sukcesywnie wszystkich użytkownikom w przeciągu kilku najbliższych tygodni.

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Mobile