04.01.2019 11:39

Czy tak wygląda składany smartfon Xiaomi? [WIDEO]

Coraz częściej słyszy się, że przyszłość należy do urządzeń mobilnych ze zginanymi ekranami, dzięki którym można dostosowywać ich wielkość do bieżących potrzeb. W sieci pojawiło się wyglądające na wiarygodne wideo pokazujące taki gadżet, wyprodukowany przez Xiaomi, w akcji. Robi wrażenie.

Zginany smartfon Xiaomi
foto: kadr z wideo

Producenci szykują się do pokazania nowej generacji telefonów od dobrych kilku lat. W zamierzchłych czasach prototyp zaprezentowało Lenovo, a pod koniec 2018 roku zamaskowaną produkcyjną wersję zaginanego smartfona pokazał Samsung.

Jeśli porównać to, co było pokazywane wcześniej z filmem, na którym uwieczniono rzekomo zginany smartfon Xiaomi, widać ogromny postęp – urządzenie wygląda niczym żywcem wyjęte z filmów Sci-Fi.

Xiaomi – zginany smartfon blisko premiery?

Kwestią otwartą pozostaje pytanie, czy dzisiejsza technologia pozwala na wyprodukowanie takiego sprzętu, czy też mamy do czynienia raczej z filmem pokazującym wyobrażenia projektantów. Nie wiadomo nawet, czy pokazywane urządzenie jest (będzie?) produktem Xiaomi, chociaż wygląd interfejsu użytkownika oraz pojawiająca się na chwilę nazwa „MIUI” sugeruje, że faktycznie chiński producent ma coś wspólnego z kosmicznym smartfonem.

Pośrednim dowodem były doniesienia o pracach, jakie Xiaomi miało prowadzić w 2018 roku właśnie nad zginanym smartfonem – z przecieków wynikało, że premiera urządzenia szykowana jest na 2019 rok.

Niemal pewne jest, że właśnie w bieżącym roku swój zginany smartfon wprowadzi do sprzedaży Samsung – model Galaxy F ma być zdecydowanie najdroższym telefonem w ofercie, mówi się nawet, że jego cena może sięgnąć 2000 dolarów.

Z czasem – i pojawianiem się konkurencyjnych konstrukcji – cena zginanych smartfonów powinna spaść do nieco bardziej akceptowalnych poziomów, nie należy się jednak spodziewać, żeby zginane ekrany trafiły do innych niż flagowe modele.

Który składany smartfon spodobał się Wam najbardziej?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Mobile