02.12.2019 10:44

Nowy iPad w Czarny Piątek był o 80 zł droższy

Nie wierzcie we wszystkie okazje, na jakie natrafiacie w internecie, szczególnie w Czarny Piątek. Na klientów, którzy zdecydowali się na zakup iPada z 32 GB pamięci czekała przykra niespodzianka: sprzęt, który kupili w promocyjnej cenie, po świecie wyprzedaży jest tańszy.

iPad
foto: Shutterstock

Black Friday bywa zdradliwym świętem. Niektórzy sprzedawcy liczą, że w ramach zakupowej gorączki klienci nie będą za bardzo interesować się, czy cena promocyjna rzeczywiście jest tak opłacalna, jak przekonuje sklep.

W Polsce do zweryfikowania, czy rzeczywiście mamy do czynienia z przeceną, można użyć strony Fake Friday. Jej autor zbiera ceny na ogromny asortyment produktów przez poprzedzające Czarny Piątek półrocze, w prosty sposób można się więc dowiedzieć, czy cena rzeczywiście jest niższa niż w regularnej sprzedaży.

Fake Friday
Fake Friday
Przeczytaj także Fake Friday – strona z historią cen z polskich sklepów

Z lekkim moralnym kacem po Black Friday 2019 zostali klienci, którzy skusili się najnowszego iPada 32 GB na Amazonie. Okazało się, że po zakończeniu promocji sprzęt jest o 80 zł tańszy.

Black Friday 2019: iPad 32 GB droższy w czasie wyprzedaży, niż po

Wyprzedaż zorganizował Amazon, który w czasie Czarnego Piątku sprzedawał Apple iPad 32 GB za 249 dolarów. To była prawdziwa okazja, jako że sprzęt wyceniany jest zazwyczaj na 329 USD.

Gdy jednak Black Friday się skończył, z ceną iPada stało się coś dziwnego: zamiast wrócić do swojego wyjściowego poziomu, spadła jeszcze bardziej, do 229,99 dolarów.

Amazon najwyraźniej dysponował możliwością zrobienia większej przeceny od samego początku, zdecydował się jednak sprzedawać tablet po wyższej cenie, żeby zarobić więcej. Gdy po Czarnym Piątku zapasy magazynowe iPada były większe, niż zakładano, zdecydowano się na obniżenie ceny do poziomu niższego, niż w czasie Black Friday.

Zobacz także: 3-latek zablokował iPada ojca na 48 lat 

Kupiliście coś w Czarny Piątek?

Tagi: Mobile