24.05.2019 11:39

ONZ alarmuje, że asystentki głosowe są seksistowskie

Sztuczna inteligencja zaprojektowana w celu ułatwiania użytkownikom życia pogłębia seksistowskie stereotypy i dyskryminuje kobiety. Takie wnioski można przeczytać w przygotowanym przez UNESCO raporcie.

Cortana
foto: materiały prasowe

Przedstawiciele Organizacji Narodów Zjednoczonych uważają, że nadanie Siri, Cortanie i Aleksie (asystentkom głosowym Apple, Microsoftu i Amazonu) kobiecych imion i głosów utrwala niesprawiedliwe stereotypy społeczne.

Przypisanie do roli asystentki kobiety, gotowej na każde przywołanie spełnić polecenie użytkownika, zostało wprost nazwane dyskryminacją.

Według badaczy, podczas korzystania z asystentek głosowych użytkownicy budują sobie skojarzenie, że kobiety są stworzone do pomagania i powinny być gotowe do realizowania komend (wydawanych niekoniecznie uprzejmym sposobem) na każde skinienie. W tej sposób utrwala się wizerunek kobiet jako sekretarek, pracowników mających zadanie wspomagać mężczyzn w ich pracy.

Wiedźmin
Wiedźmin
Przeczytaj także Wiedźmin trafił do Asystenta Google. Znamy sekretną komendę, po której deklamuje fraszkę o Lambercie

W raporcie można także wyczytać, że obcowanie z asystentkami głosowymi może wypaczyć sposób komunikacji interpersonalnych u dzieci, które zwyczaj wydawania rozkazów, a nie formułowania próśb, przeniosą w przyszłości na kontakty międzyludzkie.

Kobiece głosy asystentek głosowych to według UNESCO seksizm

UNESCO przyjrzało się także, jakie reakcje zostały zaprogramowane poszczególnym asystentom jako odpowiedzi na komplementy dotyczące urody, a także napastliwe i obraźliwe nagabywanie. Rezultaty zostały opublikowane w postaci tabeli.

unesco_asystenki_01

Większość z nich została dobrana w taki sposób, żeby nie obrażać użytkownika nawet wtedy, gdy będzie zwracał się do sztucznej inteligencji w sposób jednoznacznie obraźliwy. Asystentki mają sprawiać wrażenie, że flirtują z właścicielami sprzętów.

Zobacz także: Weegree One – polski asystent w ciele robota 

UNESCO apeluje do technologicznych gigantów, żeby jak najszybciej stworzyli rozwiązanie nie dyskryminujące żadnej z płci. Przykładem może być Google, który pozwala wybrać dla swojego asystenta głosy nazywające się „czerwony” i „pomarańczowy”, zamiast „damski” i „męski”.

Pełny raport został udostępniony na stronie UNESCO.

Jakim głosem mówią Wasi asystenci w telefonach?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Mobile Apple Microsoft Google