16.07.2018 10:39

iPhone przetrwał upadek z samolotu

Cieszenie się ciekawymi przeżyciami z telefonem w ręku niesie ze sobą pewne niebezpieczeństwa – przekonała się o tym kobieta, która filmowała przelot awionetką iPhonem. Smartfon wypadł jej przez okno i poszybował w dół – o dziwo, udało się go odnaleźć w stanie nienaruszonym.

iPhone po upadku z samolotu
foto: kadr z wideo

Jeśli coś nie zostało utrwalone na zdjęciu lub filmie, to nie istniało – tak dziś podchodzi się nie tylko do uczestniczenia w koncertach, lecz także do innych zdarzeń, które chce się zachować w pamięci.

Jak pokazuje historia, samoloty, telefony i rozentuzjazmowani pasażerowie to mieszanka, która często przynosi ciekawe rezultaty – o ile za ciekawe uważa się osobiste katastrofy żegnania wzrokiem smartfona, który wymknął się z ręki i bez spadochronu pędzi w kierunku ziemi.

O większości takich przypadków nie słyszymy – głośno robi się, gdy dochodzi do cudu. Tak było w przypadku telefonu, który opadając nagrywał skrupulatnie swój los, rejestrując lądowanie w żywopłocie obok koszącego go właściciela oraz swoje odnalezienie.

iPhone przetrwał upuszczenie z lecącego samolotu

Tak jest także w przypadku Sarvinder Naberhaus, która upuściła swojego iPhone’a podczas przelotu awionetką. Telefon spadł z wysokości około 300 metrów i wydawało się, że słuch po nim zaginął – tym bardziej, że natychmiast po wylądowaniu jego właścicielka próbowała zlokalizować sprzęt korzystają z opcji „Find my iPhone”.

Próba zakończyła się niepowodzeniem – telefon nie odpowiadał. Gdy właścicielka dojrzała do wizyty w salonie w celu kupna nowego egzemplarza, postanowiła spróbować zlokalizować swojego iPhone’a jeszcze raz – i ku jej zdziwieniu i radości, udało się.

Jak się okazało, telefon wylądował w wysokiej trawie i to go najwyraźniej uratowało – spotkanie z ziemią zostało złagodzone do tego stopnia, że na ekranie nie pojawiła się nawet rysa, a sam smartfon działał bez zarzutu, jak gdyby nic się nie stało. Na miejscu udało się go odnaleźć po zadzwonieniu na numer właścicielki - dzwonek doprowadził wprost do telefonu.

Warto przy tym zaznaczyć, że iPhone znajdował się w etui ochronnym, które również mogło przyczynić się do złagodzenia upadku.

Wasze telefony też mają tyle szczęścia?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Mobile