13.11.2018 09:11

Robot sprzątający Hoffen z Biedronki – warto kupić? [TEST]

W XXI wieku każdemu należy się odrobina luksusu – może to być na przykład robot sprzątający, na którego można delegować obowiązek utrzymywania porządku na podłodze. Do Biedronki trafił właśnie autonomiczny „odkurzacz” Hoffen – czy kosztujące 399 zł urządzenie to dobra inwestycja?

Robot sprzątający Hoffen z Biedronki – warto kupić? [TEST]
foto: Antyradio.pl, Michał Tomaszkiewicz

Na świecie jest tak naprawdę jeden rodzaj ludzi – niezależnie od tego, czy lubi się odkurzanie, czy też traktuje się je jako niewdzięczny obowiązek, bez trudu można znaleźć inne zajęcie, które będzie dawało znacznie więcej przyjemności i radości niż polowanie na brud w akompaniamencie wycia elektrycznego silnika.

W tym momencie na scenę wjeżdżają autonomiczne odkurzacze, całe w bieli – i robot sprzątający Hoffen z Biedronki, z obudową w pełnej czerni. Propozycja popularnej sieci sklepów nie oferuje co prawda tylu opcji, co bardziej skomplikowane i znacznie droższe urządzenia, jednak ze sprzątaniem radzi sobie (w większości przypadków) bardzo dobrze.

hoffen_robot_02

Robot sprzątający Hoffen z Biedronki – czy to inteligentny odkurzacz?

Robot sprzątający Hoffen z Biedronki nie jest odkurzaczem – za zbieranie brudu z podłogi odpowiadają mechaniczne szczotki. Dwie z nich, umieszczone na przodzie urządzenia, zagarniają okruchy i zanieczyszczenia pod spód robota, gdzie zbierane są do wnętrza przez wałek.

Rozwiązanie jest bardzo skuteczne – podczas testów okazało się, że bez problemu poradziło sobie z wciągnięciem do środka pendrive’a. Warto więc pamiętać, żeby przy opróżnianiu pojemnika sprawdzić, czy robot Hoffen nie znalazł przez przypadek jakiegoś cennego przedmiotu.

Brak silnika odpowiedzialnego za wytwarzania ssania sprawia, że urządzenie dostępne w Biedronce jest stosunkowo ciche – słychać tylko motor odpowiedzialny za jego poruszanie i obracanie szczotek. Sprawia to, że podczas pracy robota można w miarę swobodnie rozmawiać czy też relaksować się przy oglądaniu seriali – potrzeba będzie tylko podnieść głos czy zwiększyć głośność.

Główną zaletą inteligentnych odkurzaczy jest możliwość uruchamiania ich, gdy mieszkańców nie ma w domu – w ten sposób sprzątanie odbywa się wtedy, gdy nikomu to nie przeszkadza, a domownicy przychodzą na gotowe.

Robot sprzątający Hoffen nie jest niestety aż tak inteligentny – urządzenie można co prawda zaprogramować na uruchomienie się o wybranej godzinie w wybrany dzień tygodnia (czyli na przykład w poniedziałek o godzinie 15.30), jednak w pamięci robota może znajdować się tylko jeden taki wpis. Oznacza to, że nie można w prosty sprawić, żeby robot sprzątający ruszał do pracy każdego dnia – domyślnie może automatycznie wyjeżdżać do sprzątania tylko jeden dzień w tygodniu.

Receptą na to jest tylko codzienne programowanie robota sprzątającego Hoffen (co odbywa się nieco kłopotliwie za pomocą pilota, a nie wygodnej aplikacji w telefonie) na uruchomienie następnego dnia, bądź też ręczne uruchamianie go podczas wychodzenia z domu – wystarczy do tego wciśnięcie jednego przycisku.

hoffen_robot_03

Robot sprzątający Hoffen – czy dobrze sprząta?

Robot sprzątający Hoffen jest skuteczny w sprzątaniu, jest to jednak wynik sprytnie zaprogramowanych algorytmów sterujących pracą urządzenia, a nie inteligentne poruszanie się po pomieszczeniach. Urządzenie jest wyposażone w kilka czujników (między innymi sensor zapobiegający spadkowi ze schodów czy też zderzak wykrywający kontakt z przeszkodą) i to one pomagają poruszać się po pomieszczeniu – ruchom tym jednak brakuje planowania, robot sprzątający po prostu odbija się od przeszkód, nie tworząc sobie mapy i polegając na losowości.

Duże obiekty wykrywane są z wyprzedzeniem i omijane. Robot może poruszać się wzdłuż przeszkód, jednocześnie zajmując się czyszczeniem powierzchni w okolicach ścian czy mebli. Algorytm sterujący jest dość prosty – po najechaniu na obiekt robot cofa się, przejeżdża kilka centymetrów i sprawdza, czy w dalszym ciągu natknie się na przeszkodę. Dzięki temu jest w stanie zagarnąć zanieczyszczenia znajdujące się na przykład po samą ścianą.

Taki system pracy zazwyczaj się sprawdza – zdarzają się jednak sytuacje, gdy układ przeszkód sprawia, że tor poruszania się zapętla się i jedynym ratunkiem jest interwencja człowieka, który za pomocą pilota może przerwać cykl i skierować robota sprzątającego Hoffen na nową przestrzeń.

Brak mapy pomieszczenia daje się we znaki także wtedy, gdy urządzenia zakończy cykl sprzątania (albo przerywa go ze względu na wyczerpanie akumulatorów) i zaczyna wracać do stacji ładującej. Robot sprzątający jeździ wtedy po pomieszczeniu, licząc na znalezienie się na tyle blisko swojej bazy, żeby móc ją wykryć – może się zdarzyć, że nie zdoła tego zrobić i zastaniemy go po powrocie na środku pomieszczenia. Taka możliwość wspominana jest nawet w instrukcji obsługi – producent zaleca wtedy po prostu ręczne zaniesienie robota do stacji ładowania.

Z wyników pracy robota można być zadowolonym – jest w stanie zabierać zarówno małe paprochy, jak i sierść czy całkiem spore i ciężki obiekty (wspomniany już pendrive). Jeśli do tego robot sprzątający Hoffen działa pod nieobecność ludzi, widać tylko efekty, a nie nieco siermiężny sposób, w jaki do nich dochodzi – w domu panuje porządek, a to jest najważniejsze.

Pojemnik robota ma 0,6 litra pojemności, co jest dobrym wynikiem – nie trzeba będzie pamiętać, żeby opróżniać go każdego dnia.

hoffen_robot_04

Robot sprzątający Hoffen – czy warto go kupić?

Urządzenie zdecydowanie nie jest dla wszystkich – będzie działało prawidłowo pod warunkiem, że nie będzie musiało radzić sobie z różnicami wysokości podłoża (najlepiej, żeby na podłodze nie było dywanów, a jeśli już są – żeby były nie grubsze niż 1 cm) oraz jeśli nie będzie ryzyka, że napotka na luźne kable czy inne przedmioty, w które może się zaplątać.

Robot sprzątający Hoffen wymaga odpowiedniego środowiska pracy – zanim wyjedzie do pracy, pokój należy odpowiednio przygotować, zbierając na przykład pozostawione zabawki lub inne drobne przedmioty.

Wtedy, mimo braku inteligentnych rozwiązań, będzie sprawował się dobrze – wystarczy pamiętać, żeby przy wychodzeniu z domu nacisnąć na pilocie przycisk „Auto”. Ta niedogodność pozwala zapłacić za robot sprzątający Hoffen nawet 5 razy mniej, niż za inteligentny odkurzacz światowych marek, które można będzie co prawda kontrolować z poziomu aplikacji, ale które nie posprzątają mieszkania pięć razy lepiej – będą co najwyżej bardziej systematyczne i na pewno dotrą do wszystkich możliwych zakamarków.

Czy warto więc wybrać się do Biedronki i kupić robot sprzątający Hoffen za 399 zł? Jeśli chcecie podarować sobie odrobinę luksusu i każdego dnia wracać do czystego mieszkania, jak najbardziej – wystarczy pamiętać o naciskaniu podczas wyjścia jednego przycisku na pilocie. Odzyskane w ten sposób kwadranse przeznaczane na sprzątane szybko skumulują się w godziny, dni, a potem tygodnie, które będzie można spędzić na czymś przyjemniejszym, niż uganianie się z odkurzaczem.

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: Testy