„Billionaire Boys Club” z Kevinem Spaceyem zarobił 126 dolarów w pierwszy dzień wyświetlania w kinach

Natalia Hluzow
20.08.2018 17:32
Kevin Spacey|undefined Fot. kadr z filmu „The Billionaire Boys Club”

„Billionaire Boys Club” to pierwsza produkcja, do której zaangażowano Kevina Spaceya po aferze związanej z molestowaniem seksualnym. Jak się okazuje, film nie wzbudził zbyt dużego zainteresowania kinomanów.

Kevin Spacey osiągnął aktorski szczyt, po czym spadł z niego błyskawicznie i dotkliwie, kiedy z końcem 2017 roku pod jego adresem zaczęły padać oskarżenia o molestowanie seksualne. Aktor został zwolniony z serialu „House of Cards”, wycięty z filmu „Wszystkie pieniądze świata”, usunięty z kilku projektów i ostatecznie wpisany na czarną listę Hollywood.

Mimo to, James Cox zdecydował się pozostawić Kevina Spaceya w obsadzie filmu „Billionaire Boys Club”, który przygotowywał od 2015 roku. Produkcja 17 lipca 2018 trafiła na VOD za pośrednictwem dystrybutora Vertical Entertainment. Następnie postanowiono zaprezentować ją w kinach, gdzie w pierwszego dnia zarobiła łącznie 126 dolarów.

„Billionaire Boys Club” – film z Kevinem Spaceyem kompletną klapą finansową

Faktem jest, że „Billionaire Boys Club” to produkcja niezależna, którą wcześniej można było zobaczyć na VOD i która trafiła tylko do 11 kin w Stanach Zjednoczonych. Niemniej, nawet tak kameralne premiery przynosiły zazwyczaj większe zyski, tym bardziej, kiedy w obsadzie widniały nazwiska gwiazd kina i telewizji.

Tymczasem nowy film z Kevinem Spaceyem w roli głównej podczas piątkowej premiery w 8 kinach przyniósł przychód o wysokości 126 dolarów, natomiast drugiego dnia zarobił kolejne… 162 dolary. Dodając do tego niedzielę i kolejne 3 kina, w których film zaczął zarabiać dopiero trzeciego dnia, otrzymano łączny wynik 618 dolarów w weekend otwarcia, co jest jednym z najbiedniejszych osiągnięć w historii kina.

„The Billionaire Boys Club” – o czym jest?

„The Billionaire Boys Club” to oparta na prawdziwej historii opowieść o grupie młodych chłopaków z dobrych domów, którzy – kierowani chęcią szybkiego zysku – w połowie lat 80. założyli klub wykorzystujący schemat piramidy finansowej Ponziego. Młodzieńcy osiągnęli dzięki temu szybki, ale krótkotrwały zysk. Po kilku chwilach spędzonych w luksusie zaczęli bankrutować, w efekcie czego posuwali się do coraz bardziej desperackich kroków.

W role członków klubu miliarderów wcielili się m.in. Taron Egerton (seria „Kingsman”, nowy „Robin Hood”) oraz Alsen Elgort („Baby Driver”). Kevin Spacey pojawił się w roli bogacza, homoseksualisty i mentora chłopaków, Rona Levina.

W filmie wystąpili także Emma Roberts, Jeremy Irvine, Cary Elwes, Judd Nelson i Billie Lourd. Premiera kinowa odbyła się 17 sierpnia 2018. Zważywszy na jej powodzenie, film nie trafi raczej do polskich kin.

Natalia Hluzow Redaktor antyradia
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.