Czy Stan Lee pośmiertnie wystąpi w kolejnych filmach Marvela?

Sergiusz Kurczuk
13.11.2018 14:41
Czy Stan Lee pośmiertnie wystąpi w kolejnych filmach Marvela? Fot. kadr z filmu X-Men: Ostatni bastion

Wygląda na to, że śmierć Stana Lee nie zakończy niepisanej tradycji filmów Marvela. Czy w "Avengers 4" zobaczymy występ gościnny twórcy Marvel Comics?

12 listopada 2018 roku to smutna data dla wszystkich fanów komiksów superbohaterskich i filmów na ich podstawie. Tego dnia w wieku 95 lat zmarł Stan Lee - twórca odpowiedzialny za sukces wydawnictwa Marvel Comics. Chociaż w ostatnich latach nie był już za bardzo związany z komiksami, występował w większości produkcji opartych na przygodach papierowych superbohaterów. Wielu widzów czekało podczas seansu na moment, w którym na ekranie pojawi się Stan Lee i jego występy gościnne stały się już niepisaną tradycją. Czy zobaczymy go w nadchodzących produkcjach Marvela?

Stan Lee nie żyje - czy pojawi się pośmiertnie w "Avengers 4"?

Cameo Stana Lee nie ograniczały się jedynie do produkcji Marvel Studios. Twórca występował również w filmach Sony (serie "Spider-Man") oraz 20th Century Fox (tytuły związane z X-Men i Fantastic Four). Twarz Lee pojawiła się też w serialach, zarówno animowanych, jak i aktorskich, a nawet w grach wideo. Ostatnim superbohaterską produkcją z udziałem Stana Lee był "Venom". Czy śmierć twórcy Marvela oznacza, że nie pojawi się w nadchodzących filmach o superbohaterach z Domu Pomysłów?

W ciągu ostatnich 10 lat podgatunek kina superbohaterskiego rozrósł się na tyle, że twórcy czuwający nad kolejnymi seriami, mają wszystko zaplanowane na kilka lat w przyszłość. Pod uwagę wzięto również występy gościnne Stana Lee. Twórca od kilku lat podupadał na zdrowiu, a w ostatnich miesiącach wycofał się z życia publicznego. Żeby nie męczyć wciąż chętnego na udział w filmach 95-latka, osoby odpowiedzialne za kolejne tytuły często nagrywały cameo Lee na zapas. Tak przynajmniej działali reżyserowie związani z Marvel Studios.

Według serwisu Screen Rant Lee prawdopodobnie zobaczymy zarówno w "Captain Marvel", jak i "Avengers 4". Tak wynika z informacji wielokrotnie potwierdzonej przez agenta twórcy Marvela oraz reżysera Joe Russo. Nic nie wiadomo na temat udziału Lee w filmie "Spider-Man: Far From Home", ale całkiem możliwe, że zapas cameo obejmował również ten tytuł. Nie jasne są jednak gościnne występy gwiazdora w nadchodzących produkcjach 20th Century Fox ("Dark Phoenix" i "New Mutants") oraz Sony ("Spider-Man: Uniwersum"). Biorąc pod uwagę grudniową premierę tego ostatniego filmu, całkiem możliwe, że niebawem zobaczymy animowanego Stana Lee. Filmy o mutantach są na razie otoczone tajemnicą, chociaż teoretycznie twórca powinien się pojawić, ponieważ zdjęcia do obu zakończyły się jakiś czas temu.

Czy śmierć Stana Lee oznacza koniec jego cameo?

Oczywiście mówimy o najbliższej przyszłości - filmach oddalonych o kilka miesięcy od daty premiery. Jednak co z produkcjami, nad którymi praca jeszcze nie ruszyła, ale czekają już w kolejce do realizacji? Mimo śmierci Lee, twórcy mogą zawsze wspomóc się bardziej subtelnym występem gościnnym - zwykłym wizerunkiem. Tak cameo ojca Domu Pomysłów rozwiązano w netfliksowskich serialach Marvela oraz w drugiej części "Deadpoola". Stan Lee nie wystąpił w tym filmie osobiście. W jednej ze scen pojawił się za to mural z jego podobizną. W grach, czy produkcjach animowanych jest jeszcze łatwiej, bo zawsze można powołać do życia cyfrowego Stana Lee i podłożyć głos.

Deadpool 2 Fot. foto: kadr z filmu Deadpool 2

Wygląda na to, że legenda Stana Lee jest silniejsza od śmierci i w przyszłości jeszcze zdarzy mu się krzyknąć "Excelsior!" z dużego ekranu. Czy rzeczywuiście tak się stanie?  Premiera "Captain Marvel" już 8 marca 2019 roku. Natomiast film "Avengers 4" trafi do kin kilka tygodni później, bo 25 kwietnia.

Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.