Disney zdradził nazwę i szczegóły własnej platformy streamingowej

Sergiusz Kurczuk
09.11.2018 10:49
logo Disneya|undefined Fot. foot: materiały prasowe

Prezes Disneya Bob Iger wyjawił, jak nazwa się nowa platforma streamingowa, która niebawem wejdzie na rynek. Pojawiły się też szczegóły nowych seriali serwisu oraz jego funkcjonowania.

Żyjemy w czasach platform streamingowych, więc nic dziwnego, że tak duży gracz w branży medialnej jak Disney, powoła do życia własny serwis tego typu. Pierwsze informacje na ten temat pojawiły się w połowie roku 2017. Prezes Disneya Bob Iger zdecydował się zdradzić w końcu szczegóły przedsięwzięcia. Poznaliśmy nazwę usługi, szczegóły dotyczące jej funkcjonowania oraz tytuły, które trafią do bazy.

Disney+ - nowa platforma streamingowa

Disney od kilku lat systematycznie wchłania nowe marki, więc nic dziwnego, że podjęto decyzję, by wszelkie produkcje z logo firmy trafiły do jednego miejsca. Jak donosi Collider, prezes Disneya Bob Iger zapowiedział, jak ma nazywać się platforma streamingowa z uszami Myszki Miki. Disney+ nie jest może zbyt odkrywczą nazwą (i prawdopodobnie nie ma nic wspólnego z programami polskiego rządu), ale idealnie określa to, czym będzie serwis - cyfrowym rozszerzeniem oferty korporacji medialnej. Jak podaje serwis Vulture, platforma ma funkcjonować na podobnej zasadzie, co stacja telewizyjna. Zostanie podzielona na 5 mniejszych tematycznych platform: Disney, Marvel, Gwiezdne Wojny, Pixar i National Georgraphic. Prawdopodobnie użytkownicy będą mogli wykupić dostęp do wybranych przez siebie treści bez konieczności płacenia za blok, który ich nie interesuje. Każda z mniejszych platform będzie różnić się szatą graficzną i niektórymi cechami serwisu, ale wszystkie będą działać pod szyldem Disney+. Na razie nie podano, ile będzie wynosił miesięczny abonament, ale we wcześniejszych informacjach Iger twierdził, że kwota będzie niższa niż w przypadku Netfliksa.

Dinsey+ Fot. foto: materiały promocyjne

Disney+ - jakie tytuł trafią na nową platformę?

Na serwisie znajdą się wszystkie filmy i seriale Disneya, które są już dobrze znane widzom, ale nie zabraknie nowości. Disney+ do tej pory jest promowany za pomocą seriali powiązanych z serią "Avengers" i aktorskich produkcji osadzonych w świecie "Gwiezdnych Wojen". Iger przy okazji potwierdził, że Tom Hiddleston powróci do roli Lokiego w jednej z produkcji. Poznaliśmy również zarys fabuły kolejnej telewizyjnej historii w uniwersum "Star Wars".

Jednak nie samymi "Gwiezdnymi Wojnami" i adaptacjami komiksów Marvela człowiek żyje. Na serwisie znajdziemy również wiele nowych seriali, między innymi odświeżone wersje "Przebojów i podbojów", "Potężnych Kaczorów" oraz "Potworów i Spółki". Powstaną również oryginalne filmy, takie jak komedia świąteczna "Noelle", aktorska wersja "Zakochanego kundla", "Stargirl", "Togo", a także adaptacje książek "Don Kochot" i "The Paper Magician". Na razie nie podano konkretnej daty startu Disney+. Prawdopodobnie premiera serwisu odbędzie się w drugiej połowie 2019 roku. Iger zapowiedział, że dalsze informacje pojawią się w kwietniu przyszłego roku.

Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.