Krótkometrażówka przed „Coco” zdenerwowała widzów

Sergiusz Kurczuk
28.11.2017 13:46
Krótkometrażówka przed „Coco” zdenerwowała widzów Fot. kadr z filmu Coco

Od lat przed filmami studia Pixar prezentowane są krótkometrażowe animacje z bohaterami innych produkcji w rolach głównych. Tym razem Disney trochę przesadził...

Uwaga! Artykuł zawiera spoilery. Czytasz na własną odpowiedzialność!

Wielkie studia filmowe mają swoje tradycje. Marvel Studios nie tylko zamieszcza kilka scen po napisach, ale również umieszcza Stana Lee w śmiesznych występach gościnnych. Pixar słynie z krótkometrażowych animacji, wyświetlanych przed rozpoczęciem faktycznego filmu. Zazwyczaj krótkie formy dotyczą bohaterów znanych z poprzednich hitów Piksara. Przed najnowszym filmem zatytułowanym „Coco” również zobaczymy krótką historię. Tym razem będzie to opowieść o słynnym bałwanku znanym z hitu Disneya. 

Przed rzeczywistym seansem „Coco” kina wyświetlają krótki metraż stworzony przez studio Walt Disney Animation zatytułowany „Kraina Lodu. Przygoda Olafa”. I chociaż „Kraina lodu” często określana jest mianem drugiego „Króla Lwa”, wielu fanów było rozdrażnionych historią o Olafie. Powód? Animacja trwa 21 minut, a do tego w odczuciu wielu fanów jest nudna. 

Nie nienawidzę, ale to było strasznie nudne. Moja mam i ja spojrzeliśmy na siebie z wyrazem twarzy „Naprawdę?” kilkukrotnie. W połowie nawet zapytała, ile to jeszcze będzie trwać. Przyszliśmy tam obejrzeć „COCO”. 

Dziś mój przyjaciel nie mógł przestać gadać o tym, jak bardzo tego nie cierpi. Chce, że bym to obejrzał i również mógł nie cierpieć. 

Niewyobrażalnie okropne. Piosenki - dno, fabuła - idiotyczna. Dzięki temu filmowi zacząłem nienawidzić z całego serca skomercjalizowanego Bożego Narodzenia - święta, które kochałem jako dziecko. 

„Czekaj, możemy porozmawiać o tym intro? To trwało chyba z 856 minut. Miałam mały atak paniki, zaczęłam się pocić i prawie wstałam i wyszłam” - odpowiedź mojej przyjaciółki. 

Krótki metraż „Krainy lodu” przed „Coco” niewybaczalnie wydłuża pojęcie „krótki metraż”

Kiedy ktoś z widowni odruchowo powiedział „O mój Bożeeeee”, gdy Elsa znowu zaczęła śpiewać, to był moment, kiedy śmiałem się najbardziej w 2017 roku. 

To było przynajmniej dwukrotnie dłuższe, niż ktokolwiek z widowni tego oczekiwał. Czy to jest telewizyjny odcinek specjalny z okazji świąt, który ktoś postanowił wsadzić przed „Coco”?

Ostatni tweet nie rozminął się z prawdą. Początkowo „Kraina Lodu. Przygoda Olafa” miał być 21-minutowym odcinkiem specjalnym stworzonym z okazji Bożego Narodzenia. Krótkometrażówkę miała pokazywać stacja ABC, która należy do Disneya. Historia bałwana jest kontynuacją nie tylko samej „Krainy lodu”, ale również krótkometrażowej „Gorączki lodu” z 2015 roku. Oczywiście zabieg Disneya ma sens. „Coco” zyskało ogromny wynik finansowy, i pokonało w box office „Ligę Sprawiedliwości”. „Przygoda Olafa” jest po części zapowiedzią drugiej części „Krainy lodu”, która pojawi się w kinach w 2019 roku

 

Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.