Nie żyje reżyser „Milczenia owiec”. Miał 73 lata

Odszedł od nas laureat Oscara, twórca „Milczenia owiec” i „Filadelfii”. Jonathan Demme zmarł w wieku 73 lat w Nowym Jorku.
Reżyser, scenarzysta, producent. Zmarł na raka przełyku i komplikacje związane z chorobą serca. Nowotwór odkryto u niego w 2010 roku, a w 2015 nasiliły się u niego objawy, które ostatecznie doprowadziły do zgonu. Twórca zostawił żonę, dwie córki oraz syna. Jego ostatnim dokonaniem pozostanie „Nigdy nie jest za późno” z Meryl Streep jako podstarzałą gwiazdą rocka.
Demme zaczynał w połowie lat 70. reżyserując niskobudżetowe filmy dla należącego do Rogera Cormana New World Pictures. Wśród tych tytułów znalazła się „Gorąca klatka” czy „Szalona mama”. W 1977 roku dla Paramount nakręcił „Handle with Care”, później była współpraca z Universal przy „Melvinie i Howardzie” oraz z Warner Bros. z okazji „Szybkiej zmiany”.
W 1984 roku Jonathan Demme wyreżyserował dokument muzyczny „Stop Making Sense”, gdzie wystąpił zespół Talking Heads. Twórca był też odpowiedzialny za część teledysków Talking Heads, New Order czy Bruce'a Springsteena.
W 1992 roku jego „Milczenie owiec” przyniosło mu nominację do Złotego Globu oraz nagrody BAFTA, a także Oscara dla najlepszego reżysera. Kolejnym głośnym przebojem twórcy była „Filadelfia” z Tomem Hanksem, który za swoją rolę został nagrodzony przez Akademię statuetką dla najlepszego aktora pierwszoplanowego.
Tak o reżyserze pisze krytyk filmowy Piotr Pluciński:
Łączymy się w bólu z bliskimi Jonathana Demme'a.
Oceń artykuł