„Ojciec Chrzestny III” wróci na ekrany. W „poprawionej” wersji, nadzorowanej przez samego Francisa Forda Coppolę

04.09.2020 10:23
„Ojciec Chrzestny III” wróci na ekrany. W „poprawionej” wersji, nadzorowanej przez samego Francisa Forda Coppolę   Fot. . East News

Saga „Ojciec Chrzestny” uznawana jest za jedną z najlepszych trylogii w historii kina. No, z małą adnotacją, że „część III” nie jest zbyt udana. Reżyser filmu przez lata usłyszał już wszelkie krytyczne uwagi, dlatego postanowił… wypuścić nową wersję słynnego hitu.

„Ojciec Chrzestny” powszechnie uznawany jest za jeden z najlepszych filmów, a „Ojciec Chrzestny II” za jeden z najlepszych sequeli w historii kinematografii. Niestety tego samego nie można powiedzieć o 3. części słynnego cyklu, bazującego na powieściach Mario Puzo.

Właśnie to rozróżnienie było solą w oku kinomanów przez lata od premiery średniego finału słynnej trylogii. Okazuje się, że przez lata jednak Coppola tyle razy nasłuchał się krytycznych uwag względem „części 3”, że właśnie postanowił… wypuścić ją na nowo.

Przeczytaj także

Powstanie godne zakończenie sagi

Jak podaje portal Deadline, okazuje się, że w studiu Paramount Pictures od miesięcy trwał długi i żmudny proces restauracji cyfrowej słynnego filmu, który nadzorował sam reżyser Francis Ford Coppola. Okazało się, że to dobra okazja, aby poprawić obraz i pokazać go w wersji, w której powinien był zaistnieć w zbiorowej świadomości od samego początku.

Jak podaje portal Polygon, proces re-edytowania filmu był fascynujący. Ekipy zajmujące się restauracją firm American Zoetrope oraz Paramount Pictures miały przejrzeć ponad 300 kartonów z taśmą filmową, aby odnaleźć w nich ponad 50 oryginalnych ujęć, które zachowały się w lepszej jakości niż oryginalne nagrania, które spłowiały z upływem czasu. Proces usuwania plam i rys zajął ponad pół roku. W tym czasie inna ekipa zajmowała się obróbką dźwięku do jakości godnej dzisiejszych głośników.

Przeczytaj także

Wizja bliższa oryginałowi

W tym samym czasie Coppola pracował nad nową „układką” filmu .

„Dla tej wersji finału, stworzyłem zupełnie nowy początek i koniec, przemieszałem niektóre sceny, ujęcia, czy elementy ścieżki dźwiękowej.

Dokonując tych zmian oraz dzięki rekonstrukcji cyfrowej oryginalnych materiałów, uważam, że ta wersja jest godnym zwieńczeniem dla filmów „Ojciec Chrzestny” i „Ojciec Chrzestny II””, [na które fani czekali od lat]. „Jestem bardzo wdzięczny Jimowi Gianopulosowi oraz firmie Paramount za możliwość powrotu do tego filmu” – zdradził Coppola w specjalnym komunikacie.

Przeczytaj także

Andrea Kalas, viceszef działu archiwów w Paramount dodała, że Coppola nadzorował każdy aspekt nowej produkcji i restauracji cyfrowej, aby uzyskać jak najlepszy efekt i aby film:

„spotkał się z najwyższymi personalnymi standardami i w pełni oddawał wizję reżysera”.

„Ojciec Chrzestny III” powraca z nowym tytułem

Nowa wersja filmu pojawi się na ekranach pod zupełnie nowym tytułem. Ma on brzmieć: “Mario Puzo’s The Godfather, Coda: The Death of Michael Corleone”.

Przeczytaj także

Film ma zmienić ocenę finału

Jak podają autorzy poratlu Polygon, studio Paramount wierzy, że nowa wersja filmu pozwoli widzom spojrzeć na produkcję z 1990 roku przychylniejszym okiem i „zmienić percepcję średnio udanego finału”. Tak jak miało to miejsce przy na nowo zmontowanej wersji filmu „Cotton Club”, która ujrzała światło dzienne w 2019 roku.

„Mario Puzo’s The Godfather, Coda: The Death of Michael Corleone” – kiedy premiera?

Film w nowej wersji miałby pojawić się w amerykańskich kinach oraz w płatnych serwisach streamingowych już w grudniu tego roku. Bo, jak mówią autorzy artykułu portalu Polygon:

„Stare filmy to nowe filmy w czasie pandemii”.

Czytaj także: „Nie czas umierać”. Nowiutki zwiastun ostatniego Bonda z Danielem Craigiem.

 

Michał Kaczoń Redaktor antyradia
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.