Rosjanie kradną filmy i pokazują pirackie wersje "Batmana" i "Doktora Strange'a 2" w kinach

19.07.2022 16:28
Rosjanie kradną filmy i pokazują pirackie wersje "Batmana" i "Doktora Strange'a 2" w kinach Fot. Album Online/East News

Największe hity Hollywood trafiają do rosyjskich kin w... nielegalnej wersji. Właściciele kin piracą filmowe przeboje i pokazują je bez zgody zagranicznych dystrybutorów.

Rosjanie pokazują spiracone filmy w swoich kinach

Rosjanie znowu postanowili obejść sankcje nałożone przez większość krajów, a także międzynarodowych firm pochodzących z zachodniego świata. Chociaż największe firmy zajmujące się dystrybucją filmów wstrzymały współpracę z krajem, to sprytni przedsiębiorcy znaleźli sposób jak puszczać w rosyjskich kinach największe hity Hollywood - zdecydowano się na ordynarną kradzież.

Polecamy

Jak podaje Onet, powołując się na The Moscow Times, w 16 niewielkich rosyjskich kinach można oglądać nielegalne kopie takich produkcji, jak "The Batman" z Robertem Pattinsonem w roli głównej, hit Marvela "Doktor Strange w multiwersum obłędu", film Sony Pictures "Sonic 2: Szybki jak błyskawica", czy nową animację studia Pixar "To nie wypanda".

Przewodniczący Stowarzyszenia Właścicieli Kin - Aleksiej Woronkow, potwierdził w rozmowie z TMT, że tego typu proceder faktycznie ma miejsce. "Wyświetlanie filmów z torrentów", jak określił to zachowanie, ma na celu zapewnienie zysków, które są koniecznie do przetrwania małych kin. I chociaż przez to nie ma więc mowy o ogromnych zyskach pochodzących z nielegalnych kopii filmów, ale nadal nie zmienia to faktu, że twórcy tych produkcji są zwyczajnie okradani.

Według statystyk przytaczanych w artykułach, w drugim tygodniu lipca 2022 roku około 37% rosyjskich kin nie wyświetliło żadnego filmu w ciągu doby. Wiele placówek zostało zawieszonych, a zdaniem Woronkowa w sierpniu nieczynna będzie połowa kin w kraju.

Polecamy

Co tylko podkreśla absurd całej sytuacji, specjalny przedstawiciel prezydenta ds. międzynarodowej współpracy kulturalnej Michaił Szwydkoj, wręcz namawiał jakiś czas temu obywateli do korzystania z nielegalnych treści. Piractwo nazwał... "dystrybucją równoległą", korzystając z zagranicznej nomenklatury, a przy okazji zapewniał wszem i wobec, że zagraniczni dystrybutorzy otrzymają procent zysków pochodzący z seansów. 

To sprawiło, że duże rosyjskie kina zaczęły ściągać produkcje z krajów wschodnich, a nawet puszczać w swoich lokalach lokalne... opery mydlane. Według szacunków, brak hollywoodzkich hitów na rynku w Rosji to straty rzędu ponad 11 miliardów rubli. 

Polecamy
Kamil Kacperski
Kamil Kacperski Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.