Czy "The Mandalorian" naprawi największy błąd nowej trylogii "Star Wars"?

02.12.2020 14:27
Adam Driver - Kylo Ren - kadr z filmu Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy Fot. Everett Collection/East News

Nowa trylogia "Gwiezdnych Wojen" ma wiele wad wytykanych przez fanów sagi. Czy to możliwe, że serial "The Mandalorian" naprawi największą z nich?

Nie ma co się oszukiwać. Nowa trylogia "Star Wars" nie należy do idealnych serii. Zawsze mogło być gorzej (patrz: prequele "Gwiezdnych Wojen"), ale filmom J.J. Abramsa i Riana Johnsona daleko do perfekcji. Tam, gdzie nie poradził sobie film, udało się serialowi, który również rozgrywa się po wydarzeniach z oryginalnej trylogii. Czy "The Mandalorian" ma szansę na naprawienie największego błędu twórców ostatnich "Gwiezdnych Wojen"?

"The Mandalorian" - serial naprawi błąd nowej trylogii Star Wars"?

W kierunku nowych filmów "Star Wars" pojawiło się bardzo dużo różnego rodzaju zarzutów. Zdaniem wielu fanów, największym problemem serii był brak konkretnego czarnego charakteru z zarysowaną motywacją i historią. W oryginale tę rolę pełnił Darth Vader. W prequelach antagonistą był Imperator Palpatine. Natomiast  w nowej trylogii brakuje jednego złoczyńcy. W "Przebudzeniu Mocy" jest nim Kylo Ren, w "Ostatnich Jedi" Snoke (który zostaje pod koniec zamordowany w dość zaskakujący sposób), a w "Skywalker. Odrodzeniu" wskrzeszony Imperator. Przez to seria nie jest jednolita i trudno zaangażować się w jej fabułę.

Polecamy

Tak przynajmniej uważa Renaldo Matadeen z portalu CBR, który ma nadzieję, że serial "The Mandalorian" odwróci ten stan rzeczy. Wszystko dlatego, że w serialu pojawia się grunt pod powrót do sagi postaci, która pojawiła się w książkach Timothy’ego Zahna i od kilku lat jej papierowa wersja nie jest uznawana za kanoniczną. Mowa oczywiście o Wielkim Admirale Thrawnie,  który wrócił na łono "Star Wars" dzięki animacji "Star Wars: Rebelianci".

Polecamy

Przełomowy trzynasty odcinek "The Mandalorian" potwierdził, że Thrawn żyje i ma się dobrze. Mimo że Moff Gideon wydaje się być całkiem interesującym złoczyńcą, nie należy zapominać, że Thrawn jest uważany za jedną z najbardziej przerażających postaci w serii. Do tego stopnia, że niektórzy uważają go za bardziej niebezpiecznego niż Darth Vader. To właśnie on jest celem poszukiwań Ahsoki Tano, która zadebiutowała w aktorskiej wersji w odcinku "The Jedi".

Polecamy

Biorąc pod uwagę zamiłowanie Thrawna do wojny i jego geniusz wojskowy, w przyszłości możemy zobaczyć go w roli, w którą w nowej trylogii miał sprawować generał Enric Pryde. Sługa Imperatora nie dostał jednak czasu na zaprezentowanie pełni swojego potencjału. Saga ma jednak teraz szansę zmienić Thrawna w potężnego przeciwnika, który chce przywrócić chwałę upadłemu Imperium. Być może serial pokaże też, jak powstała flota Imperatora, która pojawiła się w filmie "Skywalker. Odrodzenie". Dzięki temu twórcy "The Mandalorian" naprawią luki fabularne w nowej trylogii "Star Wars".

Polecamy

Brak takich postaci jak Vader, Palpatine czy Moff Tarkin może spowodować, że Thrawn, nad którym nikt nie ma kontroli, stanie się bezwzględnym i potężnym tyranem, czyli idealnym czarnym charakterem, którego zabrakło w nowych "Gwiezdnych Wojnach". Czy twórcy serialu wykorzystają szansę, by naprawić błędy popełnione przez kolegów po fachu? Przekonamy się za jakiś czas.

Polecamy

"The Mandalorian" - kiedy premiera kolejnego odcinka?

Czy Thrawn pojawi się we własnej osobie w drugim sezonie serialu? A może na jego aktorski debiut trzeba będzie poczekać do kolejnej serii? Czas pokaże. Kolejny odcinek "The Mandalorian" może przynieść odpowiedź na to pytanie. Jego premiera będzie miała miejsce 4 grudnia 2020 roku na platformie Disney+

Polecamy
Sergiusz Kurczuk
Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.