"Gra o tron" - Wyciekły dwie usunięte sceny z 8. sezonu serialu HBO

19.06.2019 15:06
Gra o tron|undefined Fot. kadr z serialu Gra o tron

W sieci pojawiły się opisy dwóch scen, które usunięto z 8. sezonu "Gry o tron". Jedną z nich zdradziła Lena Heady (Królowa Cersei Lannister), drugą natomiast reżyser odcinka z Bitwą o Winterfell.

"Gra o tron" zakończyła się 20 maja 2019 roku, a wraz z nią dobiegł koniec pewnej ery telewizji. Ostatni sezon produkcji wywołał nieco mieszane odczucia wśród fanów i krytyków, a wiele osób uznało go za najsłabszy ze wszystkich. Krytykowano głównie scenariusz ostatnich epizodów, ale także niektóre decyzje dotyczące aspektu wizualnego - najbardziej dostało się chyba odcinkowi "The Long Night", który według niektórych widzów był zwyczajnie zbyt ciemny.

Gra o tron - twórcy planowali pojedynek wilkory kontra smok

Reżyser epizodu, Michael Sapochnik niedawno przyznał w wywiadzie z Filmmaker Toolkit, że pierwotnie w odcinku miały się pojawić... wilkory, czyli zwierzęta z herbu Starków. W 8. sezonie na ekranie widzieliśmy tylko jednego dużego pieska i był nim Duch należący do Jona. Artysta początkowo chciał zamieścić scenę, w której około 50 zwierzaków rzuca się na nieumarłego smoka Nocnego Króla, ale stwierdził, że "byłoby to zbyt nudne":

Mieliśmy wiele pomysłów, które moglibyśmy zrealizować, żeby zadowolić fanów. Przykładem tego może być atak armii wilkorów. Po chwili zastanowienia się dochodzisz jednak do wniosku, że "atak 50 wilkorów na nieumarłego smoka wcale nie sprawi, że twój film będzie lepszy".

Przeczytaj także

Lena Heady opowiedziała o jednej z usuniętych scen z Gry o tron

Aktorka wcielająca się w Cersei Lannister zdradziła natomiast, że w ostatnich momentach 7. sezonu mieliśmy zobaczyć bardzo ciekawy fragment dotyczący Królowej Siedmiu Królestw. Podczas występu na Monachijskim Comic-Conie Heady opowiedziała o scenie poronienia:

Nagraliśmy jedną scenę, która nigdy nie została wyemitowana. Pokazywała Cersei tracącą swoje dziecko i było niesamowicie traumatyczne i niesamowite dla Cersei. Szkoda, że nie trafiło to do serialu, bo wydaje mi się że to pokazałoby Cersei w zupełnie innym świetle.

Naprawdę szkoda, że twórcy zdecydowali się nie umieścić żadnej ze wspomnianych scen w oficjalnych odcinkach, bo mogłyby one dodać nieco głębi - zwłaszcza ta z poronieniem Cersi. Cóż, może za kilka lat HBO postanowi wydać rozszerzone wersje serialu, w których zobaczymy usunięte sceny z "Gry o tron". 

Kamil Kacperski
Kamil Kacperski Redaktor antyradia
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.