Twórcy "The Walking Dead" potwierdzili, że nowy bohater jest synem Ricka. Fani nie są przekonani

Sergiusz Kurczuk
14.11.2018 13:58
The Walking Dead - Michonne i R.J. |undefined Fot. kadr z serialu The Walking Dead

W 9. sezonie "The Walking Dead" pojawił się R.J. - syn Michonne. Twórcy serialu o zombie potwierdzili, że chłopiec jest potomkiem zaginionego Ricka Grimesa. Jak na te wieści zareagowali fani serialu?

Serial "The Walking Dead", przez złośliwych jest nazywany operą mydlaną w czasach apokalipsy zombie. Rzeczywiście, produkcja stacji AMC przejawia pewne cechy telewizyjnych tasiemców, i wcale nie chodzi o liczbę lat na antenie, ani ilość odcinków. Jednym z wyżej wspomnianych wątków pojawił się w  9. sezonie "The Walking Dead". Chodzi o chłopca imieniem R.J., który okazał się synem Ricka Grimesa i Michonne.

"The Walking Dead" sezon 9. - R.J. jest nowym synem Ricka Grimesa?

Twórcy serialu od dawna zapowiadali, że 9. sezon będzie przełomem w całej historii, który sprawi, że widzowie będą inaczej odbierać ich dzieło. Mimo spadającej oglądalności "The Walking Dead" ma nadal wielu fanów, a 5. odcinek, w którym zapowiedziano odejście Ricka (Andrew Lincoln), podbił statystki AMC. Co ciekawe jego następca przyciągnął przed ekrany telewizorów nie mniejszą liczbę widzów. Być może za sprawą nowego wątku, który może zmienić oblicze serialu. R.J. po raz pierwszy pojawił się trzy odcinki wcześniej i początkowo nie zwracał aż tak dużej uwagi miłośników "Żywych trupów". Aż do teraz. Okazało się, że chłopiec to owoc związku Ricka i Michonne (Danai Gurira). Jak podaje serwis Dreadcentral, tę szokującą informację potwierdziła showrunnerka serialu Angela Kang.

To jest Rick Junior - R.J., który kręcił się od jakiegoś czasu. W 3. odcinku powiedzieli sobie: "Cóż, może zacznijmy planować przyszłość". To jest część ich beznadziejnej sytuacji. Wierzą, że mogą zbudować świat, na który wydaje się dzieci. Inny rodzaj tragedii to fakt, że Rick tego nie doświadczył. Ale Michonne ma kolejną osobę, dla której ma siłę walczyć, której chce zapewnić bezpieczeństwo, ale jest też częścią tego, co wpływa na filozofię i sposób podejmowania decyzji stojących za tym, jak działa Aleksandria, co jest dużą częścią kierunku podążania opowieści w tym sezonie.

Ze słowami twórców nie ma się co kłócić, ale znaleźli się widzowie, których słowa Kang nie do końca przekonują. Głównym zarzutem fanów jest fakt, że R.J. wydaje się być za duży. Jeśli od porwania Ricka przez Jadis minęło 6 lat, chłopiec powinien być co najmniej 5-latniekm. Jednak w serialu Junior nie umie jeszcze mówić. Antony Azor - dziecięcy aktor wcielający się w chłopca jest opisywany w USA jako "toddler". To określenie odnosi się do małego dziecka w wieku od 12 do 36 miesięcy. 

Czy w takim razie twórcy serialu popełnili rażący błąd? A może Kang wprowadzała fanów celowo w błąd, żeby przygotować podprowadzę pod kolejny zaskakujący zwrot akcji. W końcu Rick został uznany za martwego, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by Michonne znalazła sobie nowego partnera, z którym spłodziła syna. Pojawiło się również podejrzenie, że R.J. jest wynikiem gwałtu na bohaterce. Na przemoc w kierunku jej osoby ma wskazywać tajemnicza blizna w kształcie litery "X" na plecach.

Być może pytania na te odpowiedzi poznamy niedługo. W roku 2018 zobaczymy jeszcze dwa odcinki "The Walking Dead". Drugą część 9. sezonu powróci na antenę  AMC, a w Polsce kanału FOX, dopiero po przerwie świątecznej.

Sergiusz Kurczuk Redaktor antyradia
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.