Muniek Staszczyk o reedycji płyty T.Love

Magda Słomka
09.12.2014 13:28
Muniek Staszczyk o reedycji płyty T.Love Fot. Leszek Kotarba / East News

Muniek Staszczyk 9 grudnia zjawił się w „Makakofonii” i opowiedział o reedycji płyty T.Love sprzed 20 lat – „Prymityw”.

Album „Prymityw” ukazał się w listopadzie 1994 roku. Znalazły się na nim takie przeboje, jak „Gloria”, „Bóg” czy „Potrzebuję wczoraj”. Po latach Muniek Staszczyk zdecydował się wydać go raz jeszcze wraz z kilkoma dodatkowymi utworami. Zostały nagrane specjalnie na to wydanie czy zostały wygrzebane?

Specjalnie. Chcieliśmy nagrać piosenki, które pasują do tego albumu. (...) Trzy nowe piosenki, w tym dwa numery naszego autorstwa i utwór Jacka Kaczmarskiego „Jałta”.

Dlaczego był to bardzo ważny dla zespołu krążek?

Skąd wziął się pomysł, żeby sięgnąć po „Glorię”?

Zawsze byłem fanem czadowych kawałków, które są archetypem rocka. Paweł Dunin Wąsowicz pokazał mi przekład „Glorii” Grabaża z Pidżamy Porno. Stwierdziłem „Kurcze, musimy to nagrać!”.

Reedycji „Prymitywu” towarzyszyła trasa koncertowa. W jej ramach 29 listopada 2014 roku T.Love zagrał w Warszawie. Większość koncertów podczas trasy wyglądała tak jak tam, to znaczy było wielu zaproszonych gości?

Warszawa to było wyjątkowe święto, to był największy koncert. Graliśmy w miejscach dużo mniejszych, dla 300-400 osób, normalne kluby, małe. To nam odpowiadało. Płyta „Prymityw” jest dla tych, którzy chcą do tego wrócić, dla fanów. Przy reedycji to też nie jest wielkie halo.

A kiedy możemy liczyć na coś nowego?

Mamy pomysł na album. Chcemy nagrać płytę opartą na starej, czarnej muzyce. Okrągłe, konkretne riffy i dęciaki, czyli punk pomieszany z soulem.

Zapiszcie sobie przewidywaną datę jej premiery – jesień 2016.

Magda Słomka Redaktor antyradia
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.