07.07.2017 12:38

Symulator pracy wciąga na całe dni robocze

Daj człowiekowi pracę, a 8 godzin siedzenia w biurze będzie mu się dłużyło. Daj mu grę w postaci symulatora pracy, a będzie w niej wyrabiał nadgodziny.

Symulator pracy wciąga na całe dni robocze
foto: zrzut ekranu

Trudno do końca wytłumaczyć, dlaczego „pracowanie” w grze daje tyle satysfakcji. Mimo, że mamy do czynienia z dość uproszczonym systemem, już od pierwszych chwil natłok obowiązków i spraw do załatwienia zaczyna przytłaczać.

Zostajemy przeniesieni na pulpit rodem z Windows 95, a kolejne zlecenia pojawiają się w postaci wyskakujących okienek. Zupełnie tak jak w życiu, zadania zlecane są zanim jeszcze uda się uporać z poprzednimi – z tym, że problem ich adekwatności i celowości zostaje mocno przerysowany, ocierając się o granice absurdu.

W ramach obowiązków służbowych tworzymy dokumenty (na szczęście ich treść nie ma żadnego związku z tym, w jakie klawisze uderzamy), ustawiamy potencjometry, wpisujemy wymagane frazy, wybieramy odpowiednie opcje z okna wyboru, a także klikamy przyciski. Nie ma mowy o nie poświeceniu symulatorowi uwagi – z kilku opcji potwierdzających wykonanie zadanie prawidłowa jest tylko jedna – trzeba dokładnie czytać warunki zlecenia.

Za sumienne wykonywanie pracy czekają na nas awanse – zaczynamy jako stażysta, by przechodzić kolejne szczeble kariery na stanowisku administratora, technika czy inżyniera. Podczas trwających zdecydowanie zbyt długo testów nie udało się sprawdzić, czy za symulowanie pracy można z symulowanej roboty wylecieć.

Wszystko to zgodnie z przepisami o bezpieczeństwie i higienie pracy – symulator co jakiś czas organizuje nam przerwę od obowiązków, w trakcie której możemy zagrać w klona Arkanoida, posłuchać hitowych utworów w formacie midi czy tez spersonalizować środowisko pracy dobierając sobie tapetę.

Jeśli potrzebujecie chwili odpoczynku od pracy, możecie znaleźć ją pod tym adresem.

Nie jest to jednak tylko sposób na dostarczenie rozrywki – autor programu nazwanego As if You were doing work zdradził, że akcja symulatora odbywa się w przyszłości i pokazuje, jakie zadania mogą być stawiane ludziom, których prawdziwa praca zostanie przejęte prze maszyny, roboty i Sztuczną Inteligencję.

Dzięki klikaniu i wykonywaniu nic nie znaczących czynności mamy czuć się potrzebni i wartościowi w świecie, w którym praktycznie wszystko będzie wykonywane szybciej, lepiej i efektywnie przez stworzone przez nas maszyny i programy.

Szukając wytchnienia od trudów pracy można także wybrać się na wyprawę po Puszczy Białowieskiej - dziewicze lasy nizinne zostały pieczołowicie odtworzone w Minecrafcie w skali 1:1 w ramach projektu Ostatnie drzewo.

Gdzie pracuje się Wam lepiej?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Duperele