„Cloak and Dagger” - odc. 1, 2 [RECENZJA]

Sergiusz Kurczuk
AKTUALIZACJA 09.03.2020 08.06.2018
AKTUALIZACJA 09.03.2020 08.06.2018

Nowy serial Marvela ponownie opowiada o mniej znanych bohaterach. Czy „Cloak and Dagger” odniosą sukces?

Fot. Cloak and Dagger|undefined

Do świata MCU dołączają kolejni superbohaterowie. Stacja ABC przygotowała całkiem nowy serial. Widzieliśmy już przygody Agentów S.H.I.E.L.D., agentki Peggy Carter oraz Inhumans. Ostatnia z produkcji okazała się klapą. Czy „Cloak and Dagger” udowodnią, że serial o mniej popularnych herosach może odnieść sukces? 

Fabuła została oparta na komiksowych postaciach, które zadebiutowały na łamach Marvela w latach 80. w jednej z serii opowiadających o przygodach Spider-Mana. Bohaterowie mimo niesamowitych mocy dołączyli do grona bardziej przyziemnych herosów, którzy walczą z problemami występującymi w realnym świecie. W tym wypadu producentami i handlarzami narkotyków. Czy w serialu jest podobnie? 

Serial zaczyna się od różniącego się od komiksowej historii originu tytułowych bohaterów. Tandy Bowen/Dagger i Tyrone'a Johnsona/Cloaka poznajemy jako dzieci pochodzące z dwóch różnych światów. Chociaż dzieli je praktycznie wszystko, w wyniku niefortunnych zdarzeń spotykają się i zdobywają nadprzyrodzoną moc. Od tamtej pory ich życia diametralnie się zmieniają. Kiedy po wielu latach spotykają się ponownie, nagle zaczynają się objawiać ich niecodzienne zdolności. 

fot. Cloak and Dagger /

Produkcja nie jest typowym serialem superbohaterskim. Znacznie różni się od poprzednich produkcji ABC. Tym razem twórcy postanowili zrobić ukłon w stronę młodszych widzów, co nie oznacza wcale, że „Cloak and Dagger” to opowieść skierowana do dzieci. Pojawiają się bowiem przemoc i sceny seksu, a świat przedstawiony jest dość brutalny. Obecny jest również znany z komiksu problem uzależnień. Młodzieżowy charakter serialu nadają mu nastoletni główni bohaterowie, sposób narracji i przede wszystkim ścieżka dźwiękowa. Twórcy zamiast tandetnego efekciarstwa i spektakularnych scen walki skupili się bardziej na relacjach głównych bohaterów z otaczającym ich światem. 

Postacie są całkiem złożone jak na serial o superbohaterach i wcale nie takie oczywiste, jakby się na pierwszy rzut oka wydawało. Postacie Cloaka i Dagger zbudowano na silnym kontraście, który występuje na różnych poziomach. Co ciekawe na pozór zupełnie inni bohaterowie są sobie bardzo bliscy, chociaż na początku jeszcze o tym nie wiedzą. Oprócz niesamowitej mocy i sposobu jej zdobycia, łączy ich niezrozumienie przez otaczający świat,  strata bliskiej osoby oraz outsiderski styl bycia. 

Nie oznacza to jednak, że w dwóch pierwszych odcinkach „Cloak and Dagger” nie zobaczymy mocy głównych bohaterów. Co prawda niecierpliwi widzowie będą musieli trochę poczekać na ich objawienie w pełnej postaci, bo pojawiają się dopiero w połowie pierwszego odcinka, ale możemy zobaczyć jakimi specjalnymi umiejętnościami dysponują Tandy i Tyrone. Na uwagę zasługuje fakt, że twórcy nie podali na tacy wszystkich informacji na temat głównych bohaterów, przez co ich niedopowiedziana historia intryguje widza.

fot. Cloak and Dagger /

Młodzi aktorzy - Olivia Holt i Aubrey Joseph spisali się całkiem przyzwoicie. Wypadli przekonywająco w rolach głównych bohaterów, którzy nie rozumieją otaczającego ich świata oraz tego, co się dzieje z ich ciałami. Chociaż w komiksach Cloak i Dagger byli nie rozłączni, w dwóch pierwszych odcinkach śledzimy tak naprawdę osobne wątki głównych bohaterów, ale akcja sugeruje, że wkrótce zobaczymy połączenie ich mocy. Na razie Tandy i Tyrone są skupieni na wykonywaniu własnych zadań. 

Trudno ocenić, czy „Cloak and Dagger” odniesie sukces po obejrzeniu jedynie wycinka historii, tym bardziej że póki co, przedstawiono tylko wstęp do opowieści o nowych herosach. Nie jest to jednak tradycyjna opowieść o walce dobra ze złem. Brak jednoznacznego czarnego charakteru wskazuje, że prawdziwym wyzwaniem protagonistów są zmagania z ich wewnętrznym ja. „Cloak and Dagger” (przynajmniej na razie) nie jest typowym serialem superbohaterskim. Być może w kolejnych odcinkach się to zmieni. Twórcy postanowili pójść w nowym kierunku, bazując na trendzie, który zaczyna dominować w świecie MCU, czyli skupiania się na młodych herosach. 

Czy jest to najlepsza produkcja ABC na podstawie komiksów Marvela? Trudno powiedzieć. Na pewno inna od pozostałych i zdecydowania lepsza niż przewidywani do bólu, kiepsko wykonani „Inhumans”. Interesujący główni bohaterowie i nieoczywista fabuła sprawiają, że jest to pozycja, którą na pewno powinni obejrzeć wszyscy miłośnicy superherosów. Nie jest to serial wybitny i trzymający w nieustannym napięciu, ale warto dać mu szansę, bo relacje między głównymi bohaterami i otaczającym je światem oraz fakt, że supermoce są jedynie pretekstem do opowiedzenia historii, sprawiają, że „Cloak and Dagger” wnosi powiew świeżości do gatunku.

Ocena: 7