Na czym gra się metal?
Na lirze korbowej! I to tak, że wszystkie inne instrumenty mogą się wstydzić. Posłuchajcie jak to brzmi!
I co, niedowiarki? Łatwo to tak mówić, że prawdziwy metal to tylko gitary? Chyba nie wiedzieliście do tej pory czym jest hurdy gurdy! Ten instrument o chwytliwej nazwie, po polsku zwie się lirą korbową i można na nim czynić cuda! Najlepiej robi to Guilhem Desq - wytrwajcie lepiej do 2 minuty i posłuchajcie gdzie zaczyna się prawdziwe korbowe piekło!
Moi Drodzy, dokształćmy się. Hurdy gurdy znany jest już od ponad tysiąca lat. Prawdziwa świetność tego instrumentu miała jednak nadejść później... W XIX wieku w Niemczech odkryto, iż popularna wtedy sprzedaż mioteł odbywa się zdecydowanie lepiej przy akompaniamencie hurdy gurdy. W dodatku miotły kupowano najczęściej wtedy, gdy na lirach grały młode piękne dziewczyny. Stąd wzięły się „Hessian Broom Girls” i ich występy, na których mioteł już znaleźć się nie dało...
Nie dla wszystkich hurdy gurdy to nowość. W 1967 rok szkocki wokalista, Donovan, skomponował kawałek „Hurdy Gurdy Man”, który szybko okrzyknięto hymnem pokolenia new-age. Doczekał się setek coverów, w tym miksu kapeli Beastie Boys - „Car Thief”.
Spodobało Wam się brzmienie tego kosmicznego instrumentu? Możecie usłyszeć je między innymi w nagraniach szwajcarskiego zespołu Eluveitie, niemieckiego Subway to Sally oraz w naszym polskim Żywiołaku. Hurdy gurdy został też użyty w kawałku „Severance” Brendana Perry'ego z Dead Can Dance, a także posłuchacie go w utworze grupy Hey, „Missy Seepy”, zagranym na koncercie MTV Unplugged.
Czy nie brzmi to jak kilka instrumentów w jednym? A może zażyczycie sobie hurdy gurdy pod choinkę i będziemy mieć więcej metalowych lirników korbowych?