Linkin Park kontra Donald Trump. Prezydent użył ich utworu bez pozwolenia

AKTUALIZACJA 19.07.2020 19.07.2020 16:45
AKTUALIZACJA 19.07.2020 19.07.2020 16:45

Linkin Park wygrało z Donaldem Trumpem. Zespół zagroził pozwem sądowym o bezprawne użycie swojego utworu w wideo promującym kandydata na prezydenta USA.

Wyścig o fotel prezydenta Stanów Zjednoczonych trwa w najlepsze. Niedawno dołączył do niego Kanye West, który niegdyś był kreowany na sprzymierzeńca Donalda Trumpa. Przeciwko obecnemu prezydentowi oraz raperowi staje jeszcze kandydat Demokratów Joe Biden, który pełnił funkcję wiceprezydenta w rządzie Baracka Obamy. 

Linkin Park vs Donald Trump. Zespół zwyciężył

Zaciekła rywalizacja polega nie tylko na prowadzeniu wieców wsparcia, ale także na dobrej promocji w mediach. Trump niedawno udostępnił twórczość jednego ze swoich fanów/wyborców, który użył w swoim wideo utworu Linkin Park. Prezydent USA pokazał krótki spot promocyjny na swoim Twitterze, a ten w ciągu kilku godzin został usunięty.

Przeczytaj także

Powód nagłego zniknięcia? Zespół Linkin Park zagroził pozwem o bezprawne użycie swojego singla "In The End".

Zmarły wokalista zespołu Chester Bennington niegdyś nazwał Trumpa na Twitterze "większym zagrożeniem dla USA, niż terroryzm". Dlatego nikogo nie powinna dziwić nagła i ostra decyzja zespołu, który nie chce mieć nic wspólnego z obecnym prezydentem Stanów Zjednoczonych.

W ciągu kilku godzin pod wideo udostępnionym przez Trumpa post został zastąpiony wiadomością o treści: "Materiał został usunięty przez roszczenia właściciela praw autorskich". 

Przeczytaj także