Szantażysta publikował zarobki polskich influencerów w sieci. Chciał dostać za nie okup
50 000 zł okupu za 5 GB faktur, filmów i zdjęć wykradzionych z agencji marketingowej GetHero domagał się haker działający pod pseudonimem „penetrator”. Żeby zachęcić do spełnienia swoich żądań, co godzinę upubliczniał nową fakturę za promowanie marek w filmach na YouTubie.
Influencerzy nie cieszą wśród większości internautów zbyt pochlebną opinią. Świadomość bycia nielubianym jest jednak rekompensowany z nawiązką przez kwoty, jakie pojawiają się na ich kontach za każdym razem, gdy wspomną w swoich filmach promowany produkt lub markę.
Internetowi celebryci nie muszą się przy tym nawet starać o jakość przekazu. Bijący rekordy popularności patostreamerzy w jeden dzień potrafią zarobić tyle, ile ciężko pracujący Polacy dostają za miesiąc pracy.
Zarobki gwiazd YouTube’a są więc kwestią wrażliwą. Tak przynajmniej sądził haker, który zdobył 5 GB dokumentów finansowych oraz materiałów wideo i fotografii twórców współpracujących z agencją GetHero i zażądał za nie okupu w wysokości 50 000 zł. Dopóki kryptowaluta o tej wartości nie znajdzie się w jego portfelu miał publikować co godzinę kolejne dokumenty.
List z żądaniami okupu został wystosowany publicznie. Można w nim przeczytać o motywach szantażysty (zachowaliśmy pisownię oryginalną).
Kim jestem? Powiedzmy ze przeszukuje internet trochę jak google, ale otrzymuje ciekawsze wyniki :) Nazwijcie mnie penetratorem :) Niedawne prace naprowadziły mnie na prawdziwa kopalnie umów – faktur oraz prywatnych dokumentów dwóch sieci partnerskich “Get-Hero” oraz “Gamellon”. Chcecie wiedzieć ile zarabia Friz? Rezi? Nitro? Malczynscy? a może ile bierze Multi za swoje koncerty np w Energylandii? Danych jest okolo 5GB. Wiec tak drogie sieci partnerskie, tym razem dla odmiany zamiast zarabiania proponuje zapłatę. Za co zapytacie? Za najcenniejsza rzecz jaka macie w firmie – wasze dane, których nie chroniliście z odpowiednia starannością.
Szantażysta publikował zarobki polskich influcencerów. Chciał okupu za wykradzione dane
Strona, na której można było przeczytać pełną wiadomość do agencji oraz zapoznać się z opublikowanymi materiałami zniknęła już z sieci. Zanim to się stało, szantażysta pokazał kilka interesujących faktur (zachowaliśmy pisownię oryginalną).
Na pierwszy rzut leci MULTI i ENERGYLANDIA, ale uwierzcie jest tego sporo :) Zdaje sobie sprawę ze wykop będzie usuwał moje znaleziska dlatego cala akcja będzie prowadzona z rożnych kont pod hasztagami: #Youtube #Gethero #Gamellon #Friz #Rezi #Multi #Tromba #WersowEDIT: JAKO ZE MINELA GODZINA A SRODKOW NADAL NI MA DORZUCAM UMOWE FRIZA ZA WORD OF TANKS. Nastepna umowa o 16:30EDIT: MINELA KOLEJNA GODZINA A SRODKOW NADAL NI MA. TAK WIEC TYM RAZEM WiP Bros i umowa z WAWELEM Nastepna umowa 17:30-18:00EDIT: MINELA KOLEJNA GODZINA A SRODKOW NADAL NI MA. TAK WIEC TYM RAZEM CALA GRUPKA I UMOWA Z MONTE Nastepna umowa : 18:30EDIT: MINELA KOLEJNA GODZINA A SRODKOW NADAL NI MA. TAK WIEC TYM RAZEM KAMPANIA DUREX I PONOWNIE WiP Bros Nastepna umowa : 19:30-20:00EDIT: MINELA KOLEJNA GODZINA A SRODKOW NADAL NI MA. TAK WIEC TYM RAZEM TROMBA BOMBA I JEGO UMOWA Z WORD OF TANKS. Narazie ida rzeczy mniej istotne. Daje szanse GetHero na przemyslenie sprawy. Ewentualny kontakt : email Nastepne dane : 21:00
Zasoby zniknęły z sieci, co sugeruje, ze okup został zapłacony. Podany przez szantażystę portfel pozostaje jednak pusty, co oznacza, że pieniędzy w postaci kryptowaluty nie przekazano.
Głos w spawie zajął Paweł Kowalczyk, wiceprezes zarządu GetHero. Wskazał on, że agencja informowała o wycieku danych jeszcze w lutym 2019 roku.
Agencja interaktywna GetHero stała się celem ataku hakerskiego 11 lutego 2019 roku. Tego samego dnia o zdarzeniu zostały poinformowane odpowiednie organy ścigania: Wydział do Walki z Cyberprzestępczością Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu i Policja Miejska. Powiadomiony został też Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych. W wyniku przeprowadzonego cyberataku przestępca uzyskał dostęp do części danych dotyczących umów zawieranych przez firmę, faktur VAT oraz danych osobowych współpracujących z GetHero partnerów i twórców.
Zakres włamania objął około 400 dokumentów z ostatnich trzech lat. Dokumenty dotyczyły partnerów biznesowych, firm obsługiwanych przez agencję oraz twórców internetowych, z którymi współpracuje GetHero.
Faktury, które publikował szantażysta, opiewały na kwotę 10 000-20 000 zł netto za działania promocyjne w jednym filmie na YouTubie.
Zobacz także: Ile naprawdę zarabiają polscy youtuberzy?