Ciężarówka z lodami oszukuje ludzi. Zamiast słodyczy podaje heavy metal
Matt Peterson opracował plan jak uprzykrzyć życie mieszkańców Minneapolis. Kierowca wabi łasuchów swoją furgonetką udając, że sprzedaje w niej lody.
Kto dorastał w latach 90. doskonale pamięta żółte furgonetki firmy Family Frost rozwożącej mrożone słodycze. Mobilnej lodziarni towarzyszyła charakterystyczna melodia, która sprawiała, że tłumy dzieciaków przerywały zabawy w domach i na podwórku, aby podbiec do okienka samochodu i zakupić ulubione słodycze. Ten sposób sprzedaży lodów w Polsce przestał być już stosowany lata temu, jednak za granicą nadal można natknąć się na furgonetki z łakociami.
Ciężarówka z lodami podaje metal zamiast słodyczy
Jedna z nich się wyróżnia na tle reszty. Wabi kształtem i kolorami zarówno dorosłych jak i dzieci. Ale gdy klient podchodzi bliżej, a ślinianki pracują mu na najwyższych obrotach na samą myśl o mrożonych przysmakach, czeka go rozczarowanie.
Furgonetka poruszająca się po Minneapolis posiada lodowe ozdoby na lakierze oraz wydaje z siebie zachęcającą melodię. Jednak kiedy się przyjrzymy, możemy zauważyć, że lody na samochodzie to tak naprawdę loga metalowych zespołów na patykach, a gdy wabiąca melodia lodowych aut się kończy, z głośników zaczyna wydobywać się głośna muzyka metalowa.
Kierowca samochodu, Matt Peterson wymyślił plan zbrodni doskonałej. Zainwestował w odrestaurowanie furgonetki, którą nazwał Hell General. Mężczyzna jeździ samochodem i daje nadzieję okolicznym mieszkańcom na słodki, mrożony deser. Jednak jedyne co mogą oni otrzymać po zetknięciu z małą ciężarówką to metal i rozczarowanie.