Kiedy ukaże się nowa płyta Toola? Perkusista podał prawdopodobną datę
Ile można czekać? Danny Carey twierdzi, że premiera krążka zbliża się wielkimi krokami.
„10,000 Days” z 2006 roku zamyka na razie dyskografię zespołu i od tego momentu fani mocno się denerwują, bo Tool jakoś nie śpieszy się z wydaniem kolejnej studyjnej płyty. Fanom już zaczynają się kończyć pomysły na żarty.
Maynard James Keenan w jednym z wywiadów wyznał, dlaczego cała ta sprawa tak się ciągnie. Lider Toola zdradził, że w kwestii kompozycji wszystko zależy od jego kolegów z kapeli. Sam chciałby wydawać płyty częściej, jednak musi dostosować się do ich stylu pracy.
Fani zatem czekają, czekają i niektórym kończy się już cierpliwość...
Coś się jednak nieco wyjaśniło w tej kwestii za sprawą perkusisty Danny'ego Careya. Podczas wywiadu związanego z projektem Legend of the Seagullmen, w którym udziela się również Brent Hinds z grupy Mastodon, zapytano muzyka na temat koncertowania:
Ciężko teraz o tym zadecydować, ponieważ jesteśmy blisko wejścia do studia z Tool, więc musimy się dostosować do naszych grafików.
Oczywiście od razu zapytano czy należy spodziewać się nowej płyty Toola w 2018 i muzyk odpowiedział twierdząco:
Tak definitywnie. Zapewne, jeżeli wszystko pójdzie z planem, będziemy mieć płytę w pierwszej połowie 2018. Trzeba mieć na uwadze też kwestie techniczne i produkcję - nigdy nie jestem w stanie to wszystko przewidzieć. Wydaje się, że ten proces cały czas ewoluuje.
Jak na razie Danny Carey nie podaje dokładnej daty, ale i tak dowiedzieliśmy się zdecydowanie więcej niż dotychczas było wiadomo. By umilić oczekiwanie warto sięgnąć po nowe nagrania wspomnianej wcześniej supergrupy Legend of the Seagullmen.
Będziecie czekać na nowego Toola?