Kustosz rock and rollowej Galerii Sław próbował sprzedać kradziony oryginalny tekst do "Hotel California"

AKTUALIZACJA 13.07.2022 13.07.2022 12:54
AKTUALIZACJA 13.07.2022 13.07.2022 12:54

W przestępstwie miało mu pomóc jeszcze dwóch mężczyzn. Zostali oskarżeni o konspirowanie, posiadanie kradzionych przedmiotów oraz utrudnianie przebiegu śledztwa.

Kustosz Rock and Roll Hall of Fame został oskarżony o kradzież eksponatu

Trzech mężczyzn, wśród których jest kustosz Rock and Roll Hall of Fame, zostało oskarżonych o konspirację i próbę sprzedania kradzionych rękopisów tekstów do przebojów Eagles - wśród nich przebojów "Hotel California", "Life in the Fast Lane" oraz "New Kid In Town".

Polecamy

Jak podaje TMZ, ponad 100 stron notatek Dona Henleya z Eagles zostało skradzionych w latach 70. przez pisarza, który chciał przygotować biografię zespołu. W 2005 roku ten sam pisarz sprzedał notatki (które były warte ponad milion dolarów) handlarzowi antyków, Glennowi Horowitzowi. Ten natomiast sprzedał je kustoszowi Craigowi Incardiemu i jego "partnerowi biznesowemu", Edwardowi Kosinkiemu.

We trzech próbowali sprzedać rękopisy za pośrednictwem domów aukcyjnych Christie's i Sotheby's, fabrykując nawet dokumenty rzekomo potwierdzające, że są ich prawowitymi właścicielami. To miało zmusić Dona Henleya do ponownego zakupu jego własności.

Polecamy

Jak podaje Rolling Stone, prokuratura zaczęła się przyglądać sprawie w 2016 roku. Horowitz podobno próbował nawet oszukać śledczych, wymyślając, że dokumenty i rękopisy Henleya tak naprawdę należały do innego członka Eagles, zmarłego Glenna Freya. Wszyscy trzej zostali oskarżeni o konspirację, nielegalne posiadanie kradzionych przedmiotów, a Horowitz otrzymał jeszcze dwa oskarżenia dot. utrudniania śledztwa.

Wszyscy trzej nie przyznali się do winy i wypuszczono ich bez kaucji. Inciardi został jednocześnie zawieszony jako kustosz Rock and Rall Hall of Fame, co prezes placówki Joel Peresman wytłumaczył w liście do rady nadzorczej: "chęcią otrzymania wyników niezależnego wewnętrznego śledztwa".

Prawnik Horowitza, Incardiego i Kosinkiego skomentował sprawę w oświadczeniu dla mediów:

Biuro prokuratora domniema zbrodni tam, gdzie jej nie ma i niesprawiedliwie szarga reputacje tych szanownych profesjonalistów. Będziemy walczyli z ich oskarżeniami, bo ci mężczyźni są niewinni.
Polecamy