Lars Ulrich o najważniejszych momentach koncertów z orkiestrą symfoniczną
Metallica na początku września 2019 roku zagrała po raz kolejny koncerty z orkiestrą symfoniczną. Perkusista zespołu zdradził, co było w nich najważniejsze.
Metallica w 1999 roku zdecydowała się podjąć wyzwanie i połączyć muzykę poważną z metalem w występach na żywo. Muzycy zagrali koncerty z orkiestrą symfoniczną z San Francisco pod batutą zmarłego w 2003 roku Michaela Kamena. Materiał z występów trafił na dvd oraz płytę koncertową.
Lars Ulrich o koncertach z orkiestrą
Po 20 latach Metallica po raz kolejny pojawiła się na scenie wspólnie z orkiestrą. Muzycy zagrali jeden z koncertów 6 września 2019 dla 16 tysięcy fanów. Z członkami Metalliki wystąpiło aż 75 muzyków pod batutą Edwina Outwatera. Drugi koncert odbył się 8 września, a film z występów trafi do kin w całym świecie i zostanie wyświetlony już 9 października.
Lars Ulrich w rozmowie z "Kerrang!" nie krył podekscytowania koncertem. Opowiedział, które momenty podczas trzygodzinnych występów były dla niego najważniejsze i najbardziej wyjątkowe.
Solo "Anesthesia (Pulling Teeth)" na basie było niesamowite. Sposób w jaki zareagowali fani wywołał u mnie gęsią skórkę. Pokochałem granie "Iron Foundry". Uwielbiam też wracać do piosenek, których nie gramy często na żywo takich jak "The Outlaw Torn" czy "The Call Of Ktulu".
Perkusista podkreślił również, że współpraca z profesjonalnymi muzykami znów okazała się być ciekawym doświadczeniem i dostarczyła mu wielu pozytywnych emocji.
Uwielbiam dynamikę, jaką nadał Edwin naszym rockowym kawałkom (...). Jednak najbardziej wyjątkowy na koncertach był brak barierek między nami a publiką. Barierki dają bezpieczeństwo, ale dzielą ludzi. Doceniam to, że mogłem wyjść i być blisko fanów. W pewnym momencie pozwoliłem sobie ich przytulić. To był wspaniały moment.
Zobacz też: Posłuchaj pięknego coveru "One" Metalliki w wykonaniu orkiestry