Młody Ciechowski wspomina śmierć ojca. O tragedii dowiedział się z radia, gdy miał 5 lat
Bruno Ciechowski w jednym z ostatnich wywiadów wspominał swojego ojca Grzegorza oraz trudności wynikające z posiadania sławnego rodzica.
Grzegorz Ciechowski to jedna z najważniejszych postaci dla historii polskiego rocka. Lider Republiki zmarł 22 grudnia 2001 roku w Warszawie. Jego śmierć przyszła nagle. Odszedł po skomplikowanej operacji serca.
Ciechowski doczekał się czwórki pociech, jedną z nich jest jego jedyny syn Bruno. Chłopak zajmuje się marketingiem i wystąpił niedawno w programie Dzień Dobry TVN, gdzie wspominał ojca.
Mówił o ciemniejszej stronie posiadania sławnego rodzica i wspominał sytuacje, które były dla niego ciężkie, kiedy jeszcze nie nauczył się na nie reagować. Co naprawdę uderzające, Bruno o śmierci ojca dowiedział się z radia, miał wtedy zaledwie 5 lat.
Bruno Ciechowski wspomina ojca
Jak przytacza słowa chłopaka Interia, Bruno bywał ofiarą licznych nieporozumień ze strony rówieśników, którzy nie do końca rozumieli, co stało się w jego rodzinie.
Czasem zdarzało się, że niektórzy np. prosili o autografy, a nie wiedzieli, że Grzegorz już nie żyje. To było mało komfortowe.
Zdarzały się też różne przykre komentarze i zachowania. Bruno zapytany o wspomnienia związane z ojcem, szczerze przyznał, że nie ma ich wiele.
Pamięć jest ze zdjęć głównie, z opowieści. Oczywiście gdzieś tam pamiętam jakieś dziecięce chwile, ale raczej jest to taka pamięć właśnie z legend.
Bardziej szczegółowe wspomnienia z życia z Grzegorzem Ciechowskim opublikowała Anna Skrobiszewska w filmie "Obywatel Miłość". Dokument ukazał się w 2018 roku i pokazuje muzyka jako głowę rodziny, ojca i męża. W produkcji pojawiły się nigdy wcześniej niepublikowane materiały archiwalne z udziałem artysty.