Paul McCartney zrobił niespodziankę fanom na koncercie. Zaprosił na scenę Ringo Starra
Na scenie w Dodger Stadium wystąpili wspólnie Paul McCartney i Ringo Starr. Muzycy nie grali razem w tym miejscu od 1966 roku.
Chociaż zarówno Paul McCartney jak i Ringo Starr są aktywni muzycznie i często koncertują, nie pojawiają się na scenie wspólnie. Muzycy zamknęli rozdział pt. "The Beatles" i skupili się na solowych karierach. Jednak mimo to ostatnio zaskoczyli swoich fanów i zrobili im ogromną niespodziankę.
Paul McCartney i Ringo Starr na koncercie w Los Angeles
13 lipca 2019 roku Paul McCartney wystąpił w Los Angeles w ramach trasy "Freshen Up Tour". Wokalista poza solowym materiałem sięgnął też po nieśmiertelne hity Beatlesów. Muzyk zagrał "Love Me Do" czy wyczekiwane przez wszystkich "Hey Jude" i "Let It Be". W trakcie bisów McCartney przerwał występ i zwrócił się do fanów.
Mam dla was wszystkich niespodziankę. Panie i panowie, oto jedyny w swoim rodzaju Ringo Starr. Jesteście gotowi na rocka?
Wówczas na scenę wszedł perkusista Ringo Starr ze swoim charakterystycznym "Pokój i miłość" na ustach, a następnie zasiadł za perkusją. Występ muzyków zamieścił portal variety.com.
Paul McCartney pojawia się na Dodgers Stadium dość często, jednak ostatni wspólny występ z kolegą Ringo Starrem w tym miejscu miał miejsce 28 sierpnia 1966 roku. Od tamtego koncertu minęły aż 53 lata.
Zobacz też: Paul McCartney i Steven Tyler wykonali piosenkę The Beatles [WIDEO]