Perkusista Grzegorz Grzyb nie żyje. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie śmierci muzyka
Prokuratura Rejonowa Warszawa Praga-Północ zamierza zbadać okoliczności śmierci muzyka, dokładny przebieg śmiertelnego wypadku i ustalić jego przyczyny.
Znany polski perkusista, Grzegorz Grzyb, został potrącony przez samochód podczas treningu rowerowego na ulicach Warszawy 23 lipca 2018. Artysta został przewieziony do szpitala, w którym nie udało się go uratować. Informację o jego śmierci potwierdziła Komenda Stołeczna Policji, a jako pierwsze podało ją na swoim profilu facebookowym Stargardzkie Towarzystwo Cyklistów, do którego należał Grzegorz Grzyb.
Śmierć Grzegorza Grzyba - będzie śledztwo prokuratury
O tym, że Grzegorz Grzyb nie żyje, prokuraturę powiadomił Szpital Bródnowski w Warszawie, a jak poinformował PAP, Prokuratura Rejonowa Warszawa Praga-Północ rozpoczęła już śledztwo w tej sprawie. W związku z działaniami urzędu konieczne będzie przeprowadzenie sekcji zwłok muzyka, która pomoże w ustaleniu dokładnej przyczyny jego śmierci. Prokurator Artur Oniszczak, szef północnopraskiej prokuratury, podkreślił, że trzeba będzie uzyskać także opinię biegłego z zakresu ruchu drogowego, a nikomu nie zostały jeszcze postawione zarzuty w sprawie.
Grzegorz Grzyb - kim był muzyk?
Artysta urodził się w 1971 roku w Stargardzie Szczecińskim. Na perkusji grał od najmłodszych lat, a wśród swoich muzycznych inspiracji wymieniał zmarłego w 1987 roku Jaco Pastoriusa, amerykańskiego kompozytora, piosenkarza i multiinstrumentalistę. Grzegorz Grzyb występował na albumach m.in. Szwagierkolaski i Zbigniewa Hołdysa, współpracował także z Muńkiem Staszczykiem z T.Love, Tymonem Tymańskim i Leszkiem Możdżerem. Można go także usłyszeć na wydawnictwie „Hey Jimi – Polskie gitary grają Hendrixa” z 2008 roku.
Muzyka i kolegę w swoich social mediach pożegnali m.in. Zbigniew Hołdys i Muniek Staszczyk.
Na oficjalnym profilu Grzegorza Grzyba na Facebooku pojawiła się informacja od rodziny, która otrzymała dostęp do konta muzyka:
Mamy nadzieję, że osoby, które kochały Grzegorza, znajdą pocieszenie, odwiedzając jego profil i wspominając go.
Data pogrzebu zmarłego muzyka nie została jeszcze podana.