Powstaje film o Bonie Scotcie, byłym wokaliście AC/DC

Urszula Drabińska
29.12.2014 11:27
Powstaje film o Bonie Scotcie, byłym wokaliście AC/DC Fot. Martyn Goddard / REX / EAST NEWS

Co robił Bon Scott, zanim dołączył do AC/DC w 1974 roku? Jego kolega Peter Head postanowił przypomnieć o tamtym płodnym okresie w dokumencie „Looking for Bon”.

Film o zmarłym w 1980 roku wokaliście tworzy jego kolega z lat młodości, Peter Head. „Looking for Bon” opowie o karierze Scotta przed spotkaniem z braćmi Young w 1974 roku.

Celem jest danie widzom wglądu w bardzo twórczy okres w życiu Bona i oświecenie ich, że był wspaniałym wokalistą, zanim dołączył do AC/DC.

W 1966 roku w wieku 18 lat Bon Scott założył swój pierwszy zespół, The Spektors. Dwa lata później przeszedł do The Valentines, by po kolejnych czterech latach zainicjować Fraternity. Dopiero tam ujrzeli go Malcolm i Angus Young. Szybko zaprosili go do śpiewania w swojej kapeli.

Bon Scott nagrał z AC/DC 6 płyt: „High Voltage”, „TNT”, „Dirty Deeds Done Dirt Cheap”, „Let There Be Rock”, „Powerage” oraz „Highway to Hell”, z której pochodzi powyższy kawałek. O tym etapie jego twórczości opowie drugi dokument, do którego scenariusz stworzył Vince Lovegrove z The Valentines. Obie części filmu połączy producent, Shemori BoShae.

W obrazach nie zabraknie też szczegółów z życia prywatnego muzyka oraz listów do kochanek i kolegów z zespołów – zapewnia Peter Head w rozmowie z billboard.com.

Ostatniego dnia pobytu w Australii Bon odwiedził dwie kobiety na oddziale położniczym szpitala w Melbourne. Obie miały dzieci, przyznał, że to są jego dzieci. Tego dnia, kiedy odwiedzał je w szpitalu, kobiety nie wiedziały o swoim istnieniu. Trzymał to w tajemnicy. W Melbourne żyje co najmniej dwóch jego synów. Jestem pewien, że może być ich więcej, kto wie. Był całkiem płodny także w tej dziedzinie.

Płodzenie kolejnych dzieci, a przede wszystkim międzynarodową karierę, brutalnie przerwała śmierć. Bon Scott zmarł 19 lutego 1980 roku w Londynie wskutek zatrucia alkoholem. Australijczycy mieli wątpliwości, czy grać dalej. Ostatecznie razem z Brianem Johnsonem na wokalu kontynuowali występy. Nieżyjącemu koledze dedykowali kolejny album „Back in Black”.

Mimo prawie 35 lat, które minęły od jego śmierci, pamięć o pierwszym poważnym wokaliście AC/DC nie ginie. Twórcy dokumentu twierdzą, że dzieje się tak dlatego, że miał coś, czego nigdy nie posiadał żaden inny Australijczyk. O Scotcie nie zapomina również Angus Young. W 30. rocznicę śmierci wspominał go tak:

To jest część ciebie. To tak, jakbyś stracił kogoś ci bliskiego, kogoś z rodziny lub przyjaciela. Zawsze masz to uczucie, że on tu jest, ale tęsknisz za nim w fizycznym sensie. Zawsze są wspomnienia, które powracają do ciebie, niezależnie od sytuacji. Możesz podróżować, odpoczywać, grać, być w studiu, zawsze jest coś, co ci o nim przypomni.

Data premiery pierwszej części filmu „Looking for Bon” nie jest jeszcze znana.

Urszula Drabińska Redaktor antyradia
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.