Pożar z udziałem córki Ozzy'ego. Jest ofiara śmiertelna
Niestety w pożarze zginął 26-letni producent. Policja bada sprawę.
W czwartek, 19 maja po godzinie 17:00 doszło do pożaru w studiu nagraniowym w Hollywood. Niestety jedna osoba zmarła, dwie zostały ranne. W studiu przebywała najstarsza córka Ozzy'ego Osbourne'a, Aimee, której udało się uciec w odpowiednim momencie. Policja bada sprawę wybuchu pożaru.
Córka Ozzy'ego uniknęła śmierci w pożarze. Jedna osoba nie żyje
W studiu nagranionym na 1. piętrze niestety znaleziono ciało 26-letniego muzyka i producenta Nathana Avery'ego Edwardsa. Gdy wybuchł pożar w budynku znajdowała się również córka Ozzy'ego. 38-latkę uratował producent Jamal Rajad, który jako pierwszy zauważył pożar i uratował kilka osób. Mężczyzna mieszkał w tym budynku i udało mu się wynieść cenne rzeczy, jednak w pożarze zginęły jego 4 koty.
Ranne zostały 2 osoby, ale ich stan nie wymagał hospitalizacji. Jak na razie nie wiadomo, co wywołało pożar, ale w budynku nie było spryskiwaczy. Policja bada, dlaczego czujniki dymu nie uruchomiły się, gdy wybuchł pożar.
Matka Aimee, Sharon Osbourne wrzuciła post na Instagramie z informacją, że jej córce oraz producentowi szczęśliwie udało się przeżyć dzięki refleksowi mężczyzny. Post został szybko jednak usunięty i pojawił się nowy wpis, w którym napisała, że modli się za ofiarę pożaru.