Roger Waters nazywa Bidena "zbrodniarzem wojennym" i broni Chin oraz Rosji
Jak pewnie doskonale wiecie, Roger Waters pozostaje bardzo aktywny politycznie, chętnie zabierając głos na temat różnych spraw doczesnych. Ostatnio z jego strony oberwało się prezydentowi USA.
Roger Waters krytycznie o USA i Bidenie: "to zbrodniarz wojenny"
W trakcie swojego nowego tourne "This Is Not a Drill", Roger Waters miał okazję porozmawiać z Michaelem Smerconishem z CNN. Biorąc pod uwagę fakt, dla jakiej stacji pracuje dziennikarz, rozmowa szybko zeszła na tematy polityczne.
Smerconish zapytał się Watersa o to, dlaczego określił prezydenta Joe Bidena "zbrodniarzem wojennym". Muzyk odparł dość szybko:
Cóż, pompuje wojnę w Ukrainie. To ogromna zbrodnia. Dlaczego USA nie próbują zachęcać Zełenskiego do negocjowania z Rosją, żeby uniknąć kolejnych strat w tej przerażającej i horrendalnej wojnie?
Waters chwilę później stwierdził, że jego zdaniem to NATO zmusiło Rosję do ataku militarnego na Ukrainę, naruszając umowę zawiązaną z Gorbaczowem, na mocy której ZSRR wycofało się z państw Europy Wschodniej. Chwilę później dodał:
Chińczycy nie napadli na Irak i nie zabili tam miliona osób w 2013 roku. Na kogo napadli Chińczycy? Kogo zarżnęli?
Dziennikarz szybko zripostował gwiazdora, mówiąc, że "zarżnęli swoich", nawiązując do domniemanej rzezi Ujgurów, ich obozów "reedukacyjnych" i innych okropieństw, których rząd chiński miał się dopuszczać wobec swoich obywateli "odbiegających od normy".
Wówczas były basista Pink Floyd powiedział:
G*wno prawda! To jest absolutny nonsens. Nonsens.
Poniżej możecie zobaczyć cały wywiad Smerconisha i Watersa (a przynajmniej część, która trafiła na konto CNN na YouTubie):