Slaves nie podaje godziny swoich koncertów, bo chce, żeby fani przychodzili punktualnie

AKTUALIZACJA 20.11.2018 20.11.2018 17:59
AKTUALIZACJA 20.11.2018 20.11.2018 17:59

Zespół Slaves wpadł na pomysł, w jaki sposób zmusić fanów, aby przychodzili na ich koncerty wcześniej i oglądali supporty.

Fot. Slaves|undefined

Slaves to brytyjski duet założony w 2012 roku w Wielkiej Brytanii. Muzycy chętnie zapraszają na swoje trasy inne zespoły, które mają okazję pokazać się szerszej publiczności. Jednak zauważyli, że słuchacze coraz częściej przychodzą obejrzeć wyłącznie gwiazdę wieczoru i pomijają supporty. Slaves znaleźli na to sposób.

Slaves domaga się od fanów punktualności

Duet Slaves wymaga od fanów wcześniejszego pojawiania się na ich koncertach. Artyści uznali, że poniekąd zmuszą fanów do oglądania supportów i nie podadzą godzin swojego występu, jedynie wskażą moment otwarcia bram klubu. Napisali na swoim koncie na Twitterze:

Nie podajemy godziny naszego koncertu. Kiedyś też graliśmy jako support. Gdyby wtedy nikt nas nie obejrzał, dzisiaj nie bylibyśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy. Przychodźcie na tę godzinę, którą macie podaną na bilecie i wszystko będzie okej.

Post wywołał burzę wśród fanów, którzy pisali, że nie zawsze mogą pojawić się w klubie na tyle wcześnie, aby posłuchać supportów, które zwykle ich nie interesują. Starsi słuchacze z kolei przypomnieli, że mają na głowie więcej obowiązków i trudniej im ustalić plan dnia bez dokładnej godziny występu na bilecie, a nie chcieliby się spóźnić na koncert, za który zapłacili.