Tool wyznacza nowe żółwie tempo
Tool się nie śpieszy. Tool ma czas. I zakończenie jednej piosenki na nową płytę, która ukaże się…
… co najmniej w 2030 roku. Przynajmniej zdaniem niektórych fanów. Sądząc po tempie prac, nie zdziwilibyśmy się, gdyby tak było.
Nowy krążek miał ukazać się w 2012 roku. Latem 2013 roku muzycy zapowiadali premierę nowej płyty już na kolejny rok. Gdy ten dobiegał końca, w październiku 2014 roku gitarzysta Adam Jones wrzucił na Instagram zdjęcie ze studia nagraniowego. Wydawało się, że w końcu robi się poważnie, a tu nagle znów trzy miesiące ciszy.
Co za szczęście, że kilka dni temu, w niedzielę 11 stycznia, administrator oficjalnej strony zespołu na meczu hokeja w Los Angeles przypadkiem spotkał perkusistę Danny’ego Carey’a. Nie byłby sobą (czyli fanem Toola), gdyby nie spytał, co z nową płytą.
Powiedział mi, że kilka dni temu ADAM wpadł do loftu z zakończeniem jednej piosenki, które wszystkim się spodobało. Zatem, może zakończyła się aranżacja muzyczna kolejnego utworu TOOLA… Chyba że czasem najpierw piszą zakończenie piosenki?
Niemal taka sama wiadomość pojawiła się kilkadziesiąt minut później na fanpage’u zespołu na Facebooku.
A co, jeśli Tool właśnie zaczyna pisać od końca? Nadzieja tylko w „Interstellar”?
Na przełomie kwietnia i maja rozpocznie się dziesiąty rok bez nowego albumu Toola...